Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
477 postów 11021 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rankiem 28 VIII 1946 roku z celi w gdańskim więzieniu wyprowadzono 17-letnią dziewczynę. Odczytano wyrok, "śmierć przez rozstrzelanie". Jakiej zbrodni musiało dopuścić się to dziewczę, aby potrzebna była tak surowa kara

Danka Siedzikówna urodziła się w rodzinie wywodzącej się z podlaskiej szlachty zaściankowej. Ludzie ci żyli skromnie, lecz godnie. Dzieci wychowywali w umiłowaniu ojczyzny. Wacław Siedzik jako student Politechniki Petersburskiej wdał się w działalność polityczną, za którą został skazany na wygnanie na Syberię. Po powrocie ożenił się i osiadł jako leśniczy w Olchówce koło Narewki. W roku 1926 urodziła mu się pierwsza córka Wiesia, rok później Danka i trzy lata później Irena. Rozbiór Polski dokonany na mocy paktu Ribbentrop - Mołotow spowodował, że mieszkająca we wschodniej części Puszczy Białowieskiej rodzina znalazła się w strefie okupacji radzieckiej.
Zaowocowało to ponownym wygnaniem Wacława na Syberię, gdzie przebywał w obozie pracy, pracując w kopalni złota.
 
Rozpoczęcie wojny rosyjsko-niemieckiej i umowy między rządem Polski i ZSRR, na podstawie których sformowano armię Andersa, umożliwiły mu wydostanie się z niewoli i udanie się z tą armią na Bliski Wschód. Jednak warunki, w jakich pracował w kopalni, odbiły się na jego zdrowiu w takim stopniu, iż niedługo potem zmarł. Rodzina jednak o tym fakcie nie wiedziała. W kraju pozostały same kobiety: matka Eugenia, babcia Aniela i trzy dziewczynki. Wkrótce po zsyłce Wacława straciły mieszkanie w leśniczówce. Od zsyłki wybronił je marynarz z „Aurory", krążownika sowieckiego, który pełnił ważną rolę w rewolucji. Marynarza tego kiedyś zatrudnił ojciec Danki, pomimo tego, że wszyscy mu odradzali zatrudnianie bolszewika. Mimo codziennych problemów matka zaangażowała się w działania konspiracyjne. Na skutek denuncjacji została aresztowana przez Gestapo, torturowana i we wrześniu 1943 roku rozstrzelana. Po śmierci matki dwie starsze dziewczynki wstępują do oddziałów AK. 15-letnia wówczas Danka składa przysięgę.
 
Początkowo jest kurierem, później przechodzi kurs sanitarny i pełni rolę sanitariuszki. Pod koniec wojny do oddziałów partyzanckich przedostają się konfidenci NKWD, których zadaniem jest rozpracowanie armii podziemnej. Na podstawie zebranych informacji już po rozformowaniu oddziałów następują aresztowania. Również w maju 1945 roku aresztowana zostaje pracująca od października 1944 w nadleśnictwie Inka. W trakcie przewożenia konwój aresztowanych atakuje oddział "Konusa". Ince i jednemu z gajowych udało się zbiec do lasu. Z oddziałem "Konusa" Inka trafia do oddziału 5 Wileńskiej Brygady AK pod dowództwem Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". We wrześniu 1945 "Łupaszko" rozformowuje oddział na zimę. Danka pod fałszywym nazwiskiem rozpoczyna naukę w gimnazjum. Któregoś dnia UB aresztowało Wiesię, która szybko zorientowała się, że chodziło im o Dankę. Wiesia miała to szczęście, że trafiła na UB-ka, któremu kiedyś wyświadczyła niecodzienną przysługę. Była świadkiem na jego ślubie kościelnym.
 
To uratowało ją przed biciem i prawdopodobnie przyczyniło się do jej zwolnienia. Jednak po zwolnieniu Wiesia jest śledzona. Dlatego też Danka porzuca naukę i ponownie zmienia tożsamość. Teraz jest już panną Obuchowicz. Tu z pomocą przyszedł przyjaciel ojca i ojciec chrzestny Danki, Stefan Obuchowicz. Danka pracuje jako kancelistka w leśnictwie Miłomłyn koło Ostródy. Wydawałoby się, że otworzyła się przed nią szansa na nowe życie. Lecz zbliżają się wybory. Żołnierze AK mają nadzieję, że będą to wybory uczciwe, pod kontrolą aliantów. W okolicy Miłomłyna pojawia się oddział Wileńskiej Brygady AK i Inka ponownie jako sanitariuszka powraca do lasu, tym razem pod dowództwo Zdzisława Badochy "Żelaznego" (poległ 26 czerwca 1946). Oddział działa na obszarze Lasów Tucholskich.
 
Misja
 
13 lipca 1946 roku Inka wysłana została do Gdańska po zakup leków i opatrunków dla oddziału. Nocleg miała spędzić w mieszkaniu sióstr Mikołajewskich. Dziewczyny miały wiele sobie do opowiedzenia. Powróciły wspomnienia z     lasu. Do późnych godzin nocnych śpiewały partyzanckie piosenki. A Danka pięknie śpiewała. Należała kiedyś do chóru. I miała dla koleżanek nową piosenkę leśną, której koniecznie musiała je nauczyć. Sen zmęczonych wspomnieniami dziewcząt przerywa oddział SB, który aresztuje Dankę.
 
Dokumenty ze śledztwa się nie zachowały. Wiemy o nim tylko z przekazów pośrednich. Danka poza pseudonimami kolegów niczego nie podała. SB nie udało się nawet uzyskać informacji, na której stacji kolejowej miał na nią oczekiwać kurier, który miał ją z powrotem odprowadzić do oddziału.
 
Metody śledcze niewiele różniły się od tego, jakim nie tak dawno poddana została jej matka. Śledztwo w UB to nie tylko wypytywanie czy też przedstawianie dowodów, to również bicie, poniżanie, rozbieranie do naga, zamykanie w pomieszczeniu z żonami niedawno zabitych milicjantów. Takie to były metody prowadzenia przesłuchań i łamania człowieka. Wiek dziewczyny nie miał tu najmniejszego znaczenia.
 
Fałszywe zeznania
 
W procesie najcięższe oskarżenia złożył niejaki Adamski, który był w oddziale MO pobitym przez żołnierzy "Żelaznego". On uratował życie, prawdopodobnie dlatego, że swoją koszulą opatrzył rannego kolegę, a taki gest żołnierze "Żelaznego" cenili. Adamski zeznał, że słyszał damski głos podburzający do rozstrzelania UB-ków. Po latach Adamski pytany przez prokuratorów IPN odwołał swoje zeznania, tłumacząc je strachem, tym, że nie wiedział co podpisuje i tym, że zeznań nie czytał przed podpisaniem.
 
W zupełnie innym świetle Inkę opisywał Mieczysław Mazur, również milicjant. W akcji pod Sulęczynem był ranny. Gdy oddział "Żelaznego" wycofywał się w pośpiechu, Danka rzuciła mu opatrunek, aby mógł opatrzyć sobie ranę. On wyraźnie powiedział, że rolą Danki w oddziale były zadania sanitariuszki, oraz że nosiła ona oznaki Czerwonego Krzyża. Zeznanie to wcale Mazurowi nie zaszkodziło. W jakim świetle stawia to tych milicjantów, co mówią o składaniu zeznań pod wpływem strachu?
 
Wyrok sądu brzmiał "śmierć przez rozstrzelanie". Jej obrońca z urzędu wystosował pismo o ułaskawienie do "obywatela Prezydenta" Bieruta. Danka pisma tego nie podpisała. Już będąc w celi śmierci przesłała koleżankom z sąsiedniej celi gryps, w którym napisała "Jak mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zrobiłam, co trzeba".
 
Straszliwy koniec
 
Tak więc, gdy o 4.15 stanęła wraz z Feliksem Selmanowiczem "Zagończykiem" przed plutonem egzekucyjnym, zanim padły strzały, zakrzyknęli "Niech żyje Polska", a gdy strzały te nie odebrały im życia, zanim dowodzący egzekucją ppor. SB Franciszek Sawicki strzałem w głowę to życie im odebrał, Danka zdążyła jeszcze krzyknąć "Niech żyje major Łupaszko".
 
Nawet po śmierci pastwiono się nad nią. Miejsce jej pochówku zostało zatajone. W gazetach ukazywały się różne obraźliwe artykuły. Dziennik Bałtycki informację o egzekucji zatytułował "Osiemnastoletnia dziewczyna katem". Przypisywano jej uczestnictwo w egzekucjach z zaciętą twarzą i pistoletem w ręku.
 
Ciąg dalszy...
 
Można mówić, że był to czas walki, że takie ofiary potrzebne były dla ustabilizowania sytuacji w kraju. Lecz czym można uzasadnić "morderstwo sądowe" dokonane na 17-letniej dziewczynie, sanitariuszce i kurierze? Dziewczynie, która w oddziale partyzanckim z torbą ze znakiem Czerwonego Krzyża niosła ratunek zarówno swoim kolegom, jak i rannym milicjantom?
 
Kim byli mordercy?
 
Jak podaje Piotr Szubarczyk z IPN Gdańsk, śledztwo dotyczące Inki nadzorował Józef Bik, naczelnik wojewódzki bezpieki w Gdańsku. Człowiek ten później pod zmienionym nazwiskiem pracował w komendzie wojewódzkiej milicji na południu Polski. Potem w roku 1968 wyemigrował do Izraela jako ofiara prześladowań antysemickich Polsce. Major Gajewski, przewodniczący składu sędziowskiego, dożył sędziwego wieku. Sędzia kapitan Nizio-Narski szybko zakończył karierę w SB, gdyż w czasie wojny pracował w niemieckiej policji kryminalnej. Lecz o jego zwolnieniu nie zadecydował fakt tej współpracy, a jej zatajenie. Prokurator Wacław Krzyżanowski mieszka w północnej Polsce. Stawał przed sądem i w I-szej instancji został uniewinniony, jednak udowodniono mu kłamstwo w zeznaniach, co doprowadziło do skasowania wyroku. Do ponownego procesu jednak już nie doszło*.
 
Wyliczając osoby odpowiedzialne za ten mord należy wspomnieć o jeszcze jednej. Obrońca z urzędu po wyroku złożył prośbę o ułaskawienie do towarzysza Bieruta. Niestety, mimo iż towarzysz Bierut miał córkę w tym samym wieku co Inka, z prawa łaski nie skorzystał. Dziś ludzie, którzy mordowali najlepsze córy i synów Polski żyją w Anglii, Niemczech, Izraelu, Polsce... z pewnością nie jeden w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Józef Bik przesłał do IPN podanie o wystawienie zaświadczenia o latach pracy w SB. Miałby wtedy, u siebie w kraju, wyższą emeryturę...
 
Przecież dziś nikt nie chce wsadzać do więzień za czyny z tamtych czasów. Lecz dziś w rocznicę bezsensownej śmierci tej dziewczyny pytam, czy tak wielką ofiarą ze strony Polski, za którą przecież Inka, Nil, Witold Pilecki i wielu innych, których imiona znamy i nie znamy, oddali życie, byłoby, gdyby sąd Rzeczypospolitej nazwał działalność, w której wyroki najwyższe serwowano po sfingowanych procesach po prostu po imieniu – „morderstwem” a prokuratorów którzy je prowadzili „mordercami”? Czy warto umierać za kraj, który nawet po latach i zmianie orientacji politycznej swym najlepszym córom i synom nie potrafi oddać sprawiedliwości?

 

 
 
 
 
Żródła:
 
Publikacja IPN: Danuta Siedzikówna „INKA"
 
*Wikipedia podaje, że w roku 2001r w sądzie II instancji Wacław Krzyżanowski również został uniewinniony.
prawa autorskie: jestem autorem tekstu

    

KOMENTARZE

  • Żal każdej kropli krwi nie tylko wyklętych.
    Wystarczyło wykonać rozkaz z Londynu i w styczniu 1945 r. zaprzestać walki, latania z bronią po lasach, strzelania do chłopów, nauczycieli, furmanów, geodetów, żołnierzy na urlopach, milicjantów walczących z szabrownikami i bandytami z UPA. Tysiące Akowców ujawniło się, było aktorami, kończyło studia i pracowało, tak jak choćby Rajmund i Jadwiga Kaczyńscy.
  • @maricus 19:23:04
    Jadwiga Kaczyńska nie była uczestnikiem powstania. Nie zawsze mogli się z tego wyrwać. Wystarczy przypomnieć choćby postać Lalka, który nie miał wyboru, musiał umrzeć w katowni albo z bronią w ręku. Zginął z bronią w ręku.
  • @maricus 19:23:04
    Podpisuję się pod Twym komentarzem bez zastrzeżeń. Po co było porywać młodzież na walkę z próbującymi "poukładać swe życie" po wyniszczającej wojnie, zwykłymi obywatelami? Danina krwi z młodych? W imię jakiegoś idioty, co bezpiecznie sobie siedział (leniwie sącząc whisky) w jakimś pubie w Londynie.
  • @Zawisza Niebieski 20:27:21
    Ale w AK chyba była. maricus nie pisał,że brała udział w PW. Komuniści zresztą, popełnili błedy gorsze niż zbrodnia, jakby powiedział pewien biskup przed około 200 laty. Generał Fieldorf, rotmistrz Pilecki
  • @Wican 21:28:57
    Sprawa Jadwigi i AK jest mocno zagmatwana. Na pewno nie była w powstaniu, bo wtedy opiekowała się ojcem gdzieś na wsi. Bracia chcieli z niej zrobić "główną pielęgniarkę" powstania.
    Wiemy, że ona była przeciwna kontaktowaniu się Rajmunda z oddziałem Baszta, gdzie on służył. Na tyle na ile wiem to nie mogę zaprzeczyć ani potwierdzić, ale przecież ja nie jestem jej biografem. Nigdy nie była to postać do której przywiązywałem większą uwagę. Już bardziej interesowałem się Marią, żoną Lecha. To była ciekawa i wartościowa postać.
  • @mykolaj-ek 21:24:06
    Rzeczywiście tych młodych ludzi bardzo szkoda. Zawsze taką postacią kultową był Baczyński, lubię jego wiersze,
    https://www.youtube.com/watch?v=Ft533b2k698
  • @Zawisza Niebieski
    Sanitariuszka uzbrojona , nie kupuję tego . Ktoś chce nam znowu namieszać ?. Salute 5* . https://trybun.org.pl/wp-content/uploads/2017/08/inka.jpg
  • Zajrzałem z ciekawości na "niedorozwoje".pl
    żeby zobaczyć jak zareagował mój fan club i nie rozczrowałem się. Trzech najgłupszych chazarów, robiących tam za "polskich patriotów" wyrzygało się pod notką o bohaterskiej, polskiej dziewczynie. Tym samym udowodnili, że to antypolskie gnidy.
    Nie wiem tylko dlaczego tolerujecie tutaj tego pedała Huskego, przebranego za joszke z londynu? Kopa w doope!

    PS. Nigdy nie mówiłeś, że masz na imię Artur i masz 47 lat... :))))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:15:07
    Trzeba gamonia wbijać na 1 , niech czytelnicy widzą co chazaria potrafi . Prawda ?. Salute Amigo .
  • @Repsol 23:33:31
    Nie zgadzam się!
    Utylizacja.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:15:07
    Oni tam od zmysłów odchodzą, pewnie premię z Moskwy szlak trafił. Co do plagiatu Tezeusza, który Joszko wrzucił i tego drugiego tekstu, jest przecież dział, "co piszą inni". I trzeba to tam konsekwentnie umieszczać. U nas może pisać każdy, kto nie narusza zasad kultury i tego się musimy trzymać. Oni już wleźli tu jak robaki przez nieszczelności przy tej szybie, przez którą portal oglądali. Kto powstawiał te 4 pałki? Husky się już pochwalił.
  • @Repsol 23:05:57
    Pomyśl, dziewczyna była wśród żołnierzy, pozowała do zdjęcia, dziwisz się, że z karabinem w ręku? Mieli chwilę odpoczynku i się bawili.
  • @Zawisza Niebieski
    Raczej jak hemoroidy Morawieckiego . Salute :)
  • @Zawisza Niebieski 23:40:46
    //U nas może pisać każdy, kto nie narusza zasad kultury i tego się musimy trzymać. //

    Oczywiście ale promotor LGBT Husky nie jest "każdy". To gnida do utylizacji.

    //Oni tam od zmysłów odchodzą, pewnie premię z Moskwy szlak trafił.//

    Nie wiem skąd biorą swoje wynagrodzenie i średnio mnie to obchodzi. A to, że wyją to dobrze :) Nic tak mnie nie wprawia w dobry nastrój jak wycie chazarskich idiotów.

    Słyszałeś może co się dzieje z donosami "zabiedzonego" do IPN? Olali już go ciepłym moczem? Hahahaha :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:01:23
    Zabiedziny przepotwarzył się w co najmniej dwie nowe postacie drogą pączkowania nicków. w IPN idiotów nie ma, więc dostał podobny jak u nas trafny kop w miejsce, gdzie plecy tracą swoją szacowną nazwę. Hamptuś kolejne dzieło stworzył. Dziś mieli ciężki dzień, wszystkie trolle wylazły i całym hurkiem wyją do księżyca. Będę musiał dobrze uważać, jak do Gliwic trafię, bo może zza rogu jakaś skrzywiona lufa wystawać. Do Londynu się na razie nie wybieram. :)

    Joszko wymieciony, Tezeusz obojga płci za plagiat złapany, trolle zaorane. Ale dowiedziałem się ciekawej rzeczy, jak się kradnie teksty patriotycznie to jest to dobry uczynek :) I czy można z takimi idiotami rozmawiać?

    Nie mogę wyjść z osłupienia, skąd się takie pustostany umysłowe biorą, nie może to być, by się na naszej ziemi lęgły. Musiał bocian jakoś drogę pomylić, gdy przynosił. Chyba, że w kapuście znalezione :)
  • @Repsol 23:33:31
    Znajdzie się "dobry tekst", to gamonia wypromuję :) Co, "pat-ryj-otyczną" sklejkę z kilku tekstów z internetu miałem promować?
  • @Zawisza Niebieski 01:08:01
    //Musiał bocian jakoś drogę pomylić, gdy przynosił.//

    Przelatywał nad szosą i upuścił...

    A tego Jureczka Trojanowskiego vel huj-ty dupty to trochę prześwietliłem. Rebeliantka miała rację, żadnej aplikacji w życiu nie zrobił. A na starość dostał robotę w hasbarze. Ziomale z koczowniczego plemienia podali mu rękę. Tylko czemu tak w niego orzą?... :))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:22:09
    Przecież całokształtem swej działalności pokazuje, że to człowiek głęboko zakompleksiony, we własnej opinii niedowartościowany w życiu, stąd dowartościowuje się w internecie. A, że to pustostan umysłowy, to śmiechem goniony wije się jak piskorz.

    Radość znajduje przy znęcaniu się nad słabszym, stąd Rebeliantkę w naturale kobiecie uczucia opieki dla rodziny uderza. Taki to moralny robak.

    Jeśli by był dobrym prawnikiem, to by znał się na historii i potrafił coś napisać, a ten jak pisarczyk papierków z pokoju do pokoju całe akapity przekleja z cudzych wypowiedzi nazywając to cytatami i łączy kilkoma zdaniami spajającymi. Tak się pisze pismo notaralne a nie artykuły. Wyuczony jednego wzorca tylko tym się posługuje. Co z centrali dostanie to powieli, własnej inicjatywy za grosz.

    Zresztą tam same takie orły. Tezeusz seryjny plagiator, Humpty też plagiator, a Husky, kundelek szczekający przy nogawce "pana".

    Wystarczy ostrzej z głową podejść to wiją się, jak dziś pod plagiatem Tezeusza. Całą ekipę ściągnęli a co jeden to głupszy.
  • @Zawisza Niebieski 22:29:22
    A, jeszcze ciekawostką. Gdy Rajmund został ranny to zajmowała sie nim ponoć ciotka Bronisława Komorowskiego. Nasze elyty się znają
  • @Wican 09:15:41
    Legendowani?
    Postacie z hagad rodzinnych?
    Moze niekoniecznie.
    Mam, prawda, problemy z pamiecia lecz pomne jak rok temu grupa duzurnych defekatorow i wojujacych o "ich" wersje robila bandziora z Lupaszki a z "Inki" robili oglupiona londynska propaganda malolate.
    Dzis... widze paru z nich jak inaczej spiewaja.
    Um etapa?
  • @brian 10:53:19
    Łupaszko i Inka to postacie nieporównywalne. Łupaszko to faktyczny buntownik, który reprezentował samego seiebie. A Inka? Ciężkie przeżycia wojenn. Zamordowanie jej to jeden z nagłupszych pomysłów ówczesnego systemu. Chyba, że o to chodziło
  • @Wican 11:09:33
    Jesli chcesz i masz silne nerwy...
    Mozesz wrocic do tamtych wpisow, komentow i jadu pogrobowcow Polskoj Rjespubliki Rad.
    Niestety wciaz tu sa.
    I dobrze sie maja.
    Choc lepsza im by byla owa galaz, sznur i swit zimowy...
    Internet nie zapomina(poki prad w sieci).
    I nie jest gigantyczna spluwaczka oraz klozetem.
    A dla lubiacych ojczyzniane klimaty- dolem w ziemi z przelozonym dragiem.
    Da priviet bojcom o " intiernacijonalizm i svabodu".
    Za grube emerytury " zweryfikowanych" towarzyszy z " Tavaristva".
  • @brian 11:39:38
    Znaju, znaju.
    O umnyje Avtoritjety.
    Dolzna byt "Abszcziestva".
    Ale brzmienie tego w jez. polskim ma bardzo mocne i nie podswiadome znaczenie.
  • @brian 12:39:11
    "Dolzna byt "Abszcziestva"."

    Miał Pan na myśli "Dołżno byt' obszcziestwo"? Nie pisze się "Maskva", "Volga", "karova" etc ...
  • @ALL
    //To uratowało ją przed biciem i prawdopodobnie przyczyniło się do jej zwolnienia. Jednak po zwolnieniu Wiesia jest śledzona. Dlatego też Danka porzuca naukę i ponownie zmienia tożsamość. Teraz jest już panną Obuchowicz. Tu z pomocą przyszedł przyjaciel ojca i ojciec chrzestny Danki, Stefan Obuchowicz. Danka pracuje jako kancelistka w leśnictwie Miłomłyn koło Ostródy. Wydawałoby się, że otworzyła się przed nią szansa na nowe życie. Lecz zbliżają się wybory. Żołnierze AK mają nadzieję, że będą to wybory uczciwe, pod kontrolą aliantów. W okolicy Miłomłyna pojawia się oddział Wileńskiej Brygady AK i Inka ponownie jako sanitariuszka powraca do lasu, tym razem pod dowództwo Zdzisława Badochy "Żelaznego" (poległ 26 czerwca 1946). Oddział działa na obszarze Lasów Tucholskich.//


    Jak widać Inka dokonała WYBORU drogi, która prowadziła minimum do więzienia a maksimum do śmierci - w walce lub wskutek wyroku sądowego. Jej wybór, mimo, że na poziomie indywidualnym był heroiczny, na poziomie NARODOWYM (interesów narodu polskiego w sytuacji geopolitycznej po wojnie) był w najlepszym wypadku głupotą, a w najgorszym - zdradą narodową, polegającą na osłabianiu jedynego możliwego wówczas państwa polskiego, mordowaniu ludzi, którzy wykazywali więcej politycznego rozsądku (tak, nawet UB-ków i KBW-iaków) i ściąganiu represji na Polaków - niewinnych lub niepotrzebnie wikłanych w skazaną na klęskę konspirację. Całe podziemie antykomunistycznie NIE BYŁO SKAZANE na siedzenie w lasach, rabowanie rolników i spółdzielczych bądź państwowych sklepów / instytucji. Władze PRL robiły kilka amnestii i można (a nawet trzeba) było z nich skorzystać. Tragedia gen. Fieldorfa to był wyjątek a nie reguła (powód - był w ramach AK organizatorem podziemia antykomunistycznego - "NIE" - przeznaczonego do działania na terenach administrowanych przez ZSRR i PKWN i paranoiczni stalinowcy nie mogli uwierzyć, że jego wycofanie się z konspiracji było czymś innym niż przykrywką).

    Inka stała się propagandową kukłą IPN-u i antykomunistycznych świrów, którzy jej de facto SAMOBÓJSTWO wykorzystują jako BAT PROPAGANDOWY na PRL, "komunę" i ... ZDROWY ROZSĄDEK, kołaczący się jeszcze w coraz bardziej nielicznych trzeźwych polskich głowach.
  • @Światowid 13:00:46
    5!
    Przytoczę tutaj słowa Stalina do Władysława Gomułki, który skarżył się, że aresztowanie przywódców Państwa Podziemnego pogwałciło suwerenność Polski: "Przemawiacie tak, jak gdybyście byli szefem wielkiego mocarstwa, a jesteście przywódcą słabej partii i słabego kraju, który my wyzwoliliśmy. Oni strzelali do naszych ludzi i my ich za to pociągniemy do odpowiedzialności."
    A co do Inki .
    Zabić siedemnastolatkę jest takim samym sk...syństwem, jak wcielić ją do partyzantki.
  • @Pedant 12:53:37
    Chopie.
    Nie badz taki...pedant.
    Gdy widac jak paru bezczelnych obrotowych pogrywa sobie z nami.
    Chcesz byc dokladny?
    Odszukaj wpisy w ktorych pluli na sanitariuszke "Inke" a z Lupaszki z upodobaniem robili sadystycznego bandziora terroryzujacego spokojnych obywateli.
    Byly takie "kwiatki" .
    Celowe, nie wpadki.
    Jeslis taki dokladny- znajdz i wepchnij im w ich prowokatorskie ryje.
    Tu nie chodzi o kazda " jote" czy idealna fleksje.
    Ale o wykazanie swoloczy kim jest.
    I jakie dno moralne reprezentuje.
    AVE.
  • @SZS 14:20:22
    Widzi Pan, ci sami POLSCY PATRIOCI, którzy włosy rwą nad wyrokiem skazującym Inkę (która DOBROWOLNIE dołączyła do NIELEGALNEJ GRUPY ZBROJNEJ, zajmującej się MORDAMI POLITYCZNYMI i ROZBOJAMI) jednocześnie wynoszą na pomniki Rajsa - mordercę białoruskich noworodków, dzieci i kobiet w ciąży (bez jakiegokolwiek powdu), który był "sędzią" wydającym "wyrok" na 16-letniego chłopaka za (całkowicie LEGALNĄ) "działalność komunistyczną" (chłopak oczywiście został przez POLSKICH PATRIOTÓW pod wodzą Rajsa zamordowany). I ci ludzie (nota bene praktycznie sztuka w sztukę KATOLICY) nie widzą tego, jak są zakłamani.
  • @brian 14:53:41
    " Lupaszki z upodobaniem robili sadystycznego bandziora terroryzujacego spokojnych obywateli"

    Czy ktoś Panu zabrania zrobienia sobie kapliczki z Burym, Ogniem i Łupaszką, i się do nich modlić?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:38:52
    Dzień po tobie.
  • @Zawisza Niebieski 02:57:38
    Przepraszam. Udostępniam teksty, fakty i wydarzenia które są ważne ale nie ogarniam tego aż tak żeby moderować rzeczywistość.
    Czyzby rywalizacja w konkurencji plagiatu roku 2020?

    https://niepoprawni.pl/blog/husky/zawisza-niebieski-czyli-gdy-dyplomowany-zlodziej-i-plagiator-szuka-plagiatow
  • @Jozio z Londynu 19:55:49
    Buda kundlu!
  • @Jozio z Londynu 19:57:37
    Sam siebie cytujesz LGBTowcu?
    Buda!
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:35:21
    WON
  • @Jozio z Londynu 19:57:37
    No cóż kundel tropiący znalazł dwa trzy zdania w komentarzach zamieszczonych w sieci i merdając ogonkiem ogłosił znalezisko. Zgodnie z wszystkimi zasadami nie jest to plagiat. Plagiat wielokrotnego plagiatora Tezeusza (płci nieznanej bo raz występuje jako bohater starożytnej Grecji raz jako niewinna dziewica Wanda Warska) to znacząca część jego tekstu. Gdybyś miał odrobinę więcej rozumu niż kundelek to byś się jego pustostanem umysłowym nie chwalił. Udostępniasz teksty nizin społecznych, którzy nie potrafili na polskim portalu kulturalnie rozmawiać i rozpaczając pod szybą przez którą Polacy pozwalają im oglądać dyskusję próbujesz ich "myśli" wtłoczyć. Jak sam widzisz, nędzne to myśli. Ale zasady portalu są proste. Nie jesteś autorem tekstu to, to co udostępniasz trafia do zakładki "Co piszą inni". Na takie teksty została ona stworzona, więc czy mamy robić wyjątki?
  • dobry tekst
    Nie chce mi się patrzeć teraz co tam na lemingowatych.pl o tym napisali.

    Odniosę się tylko do końcówki: to, że nikt nie chce tamtych morderców Inki itp. wsadzać obecnie do więzień, to jest hańba i zdrada narodowa - ja bym nie tyle ich bardzo chętnie tam wsadził, ile powbijał na pale.

    Czy warto umierać za taki kraj? TAK, warto ZA KRAJ ale NIE ZA TAKIE PAŃSTWO - jedno i drugie ma ogromną różnicę. I ja myślę, że Inka itp. walczyła o ten nasz kraj Polskę.
  • @brian 10:53:19
    Widać brian uderz w stół a nożyce w postaci bolszewickich maricus, Światowidów, SZS itp. się odezwą. Z takimi skur..... nie ma sensu nawet zaczynać polemiki i udowadniani im draństwa i oszczerstw jakimi sieją jadem - dla nich tylko pal (i jak to mówił Wiśniowiecki - tak aby czuli, że umierają)!
  • @Zawisza Niebieski 23:04:11
    Jednak chyba nie byłbym sobą gdybym tego nie sprawdził ;)

    Niemniej obiektywnie patrząc nie są to tylko trzy zdania skopiowane z neta ale więcej. I umówmy się, gdyby to było nawet jedno zdanie, to powinieneś je poddać w cudzysłów. Kiedyś na lemingowatych.pl nabijałem się z Husky, że tak nie zrobił i obiektywnie wytykam też Tobie.

    Sama informacja na dole tekstu, że źródła publikacja IPN to za mało jeśli kopiowałeś całe zdania - należy je umieścić w cudzysłów. Najgorsze w tym wszystkim jest tylko to, że wytykacie sobie plagiaty wzajemnie, a jak widziałem robicie wzajemnie podobnie źle. Czy taki są standardy wśród blogerów? Mam nadzieję, ze nie.
  • @SolidarnyX 03:30:10
    "nie ma sensu nawet zaczynać polemiki i udowadniani im draństwa i oszczerstw jakimi sieją jadem - dla nich tylko pal"
    Ja nie polemizuję. Ja tylko pytam.
    Gdybyś troszeczkę się wysilił i uruchomił resztki swoich szarych komórek, to zastanowiło by cię dlaczego wyrok sądu buł aż tak surowy. I to dla sanitariuszki. (no, chyba że bandaże były nie wyjałowione). Większych bandytów skazywano "tylko" na więzienie, skąd byli zwalniani w ramach licznych amnestii. Akta procesu się nie zachowały, ale są dokumenty z innych procesów, gdzie przewija się postać Inki :
    "[...] Rolnik Kujak - członek Partii - zobaczył polski mundur po raz pierwszy, gdy w najlepszej wierze podszedł do grupy stojących na placu wojskowych. Po raz drugi, gdy raniony siedmiokrotnie i oblany płonącą benzyną leżał na ziemi, a łączniczka - piękna Inka ze szramą na twarzy - pochyliła się nad nim, by dobić go strzałem w tył głowy. Strzał nie był celny. ".
    Przyznasz, że nie jest to typowe zachowanie sanitariuszki. (Chociaż, pewnie twoje "patriotyczna" postawa usprawiedliwiła by to.
    Podobnie Inka. Jej ideologiczna głupota, i emocjonalny stosunek do Łupaszki spowodowała, że musiało się to dla niej tragicznie skończyć.
    Tak więc więcej historii, a mniej IPN-u panie SX, bo wyznawanie zasady, że jeśli fakty nie pasują do teorii, tym gorzej dla faktów, nie wystawia ci dobrego świadectwa....
  • @Pedant 15:48:17
    Kapliczka?
    To co wyczyniają obrotowi od mądrości etapu to dopiero "kaplica".
    Chodzi tylko o szczucie?
    Żebyśmy się żarli a oni mieli ubaw?
    Skoroś taki dokładniak i będziesz się czepiać każdej joty w piśmie.
    Już tacy byli.
    Opisani w Nowym Testamencie.
    A dziś są synonimem obłudy.
  • @brian 20:07:27
    "Kapliczka?
    To co wyczyniają obrotowi od mądrości etapu to dopiero "kaplica".

    Nie chce Pan się modlić do swoich bohaterów?
  • @Pedant 20:22:24
    Im należy się Pamięć.
    Nie poddawanie jej obróbce przez "obrotowych" weryfikatorów "prawdziwej Prawdy".
    Mam nadzieję że Pan do takich nie należy.
    Mój 75- letni ojciec nazywa taką talmudyzację dosadnie: ubijanie g..na na twardo.
    Nie dajmy się w to wciagać.
  • @brian 22:30:09
    "Im należy się Pamięć."

    To czemu Pan nie jedzie w kieleckie, na Podhale lub w okolice Hajnówki i ich naśladuje?

    "Mój 75- letni ojciec nazywa taką talmudyzację dosadnie"

    Nie tylko Białorusinów Pan nie lubi ale Żydów także. To po ojcu?
  • @Pedant 22:38:11
    Nie lubie ukrów.
    za zbrodnię na jednej z prababek
    Podobnie z ruskimi i rozstrzelaniem drugiej z nich przez NKWD.
    Jeśliby się cos zaczęło i miałbym pociagać za spust, nie miałbym wątpliwości.
    Są rachunki krzywd.
    A u waszmości co, rozowo było czy szabasowo?
  • @brian 01:11:59
    "Nie lubie ukrów.
    za zbrodnię na jednej z prababek"

    Nie lubię tych co sympatyzują z bandytami i faszystami. Nie dlatego że jestem pamiętliwy, tylko dlatego że jak przyjdzie okazja to zaczną mordować znowu. Tacy najpierw tylko opowiadali jak nie lubią "Moskali", wspominali krzywdy swoich przodków, czcili swoich "bohaterów", ale jak mieli okazję to palili ludzi żywcem w Odessie.
  • @Pedant 06:49:13
    Albo Acan udajesz duraka albo tylko szczujesz.
    Nie jestem za agresja- w razie czego za obowiazkiem i prawem (kol. nieprzypadkowa) obrony.
    Dlatego od pewnego czasu szkole sie strzelecko.
    Oraz inne takie zabawy nie dla goja.
    Bo goje na zarzniecie sa.
    A jak proba samoorganizacji, dzialan samozachowawczych to juz nazisci i faszisty?
    Mialem zludna nadzieje na netowa wymiane pogladow.
    Lecz nie z macicielem.
    Mazeltof!
  • @brian 11:08:13
    "w razie czego za obowiazkiem i prawem (kol. nieprzypadkowa) obrony ... Dlatego od pewnego czasu szkole sie strzelecko.
    Oraz inne takie zabawy nie dla goja.
    Bo goje na zarzniecie sa."

    I będzię się Pan "bronił" zabijając "parchów", jak taki na przykład Ogień/Kuraś, którego Pan czci. Czym się Pan różni od banderowców?

    "Mialem zludna nadzieje na netowa wymiane pogladow."

    Właśnie wymieniamy poglądy. Złą drogę Pan sobie wybrał.
  • @Pedant 11:55:47
    Wymiana poglądów- kulturalna dyskusja z przedstawieniem własnych poglądów oraz wysłuchaniem poglądów interlokutora.
    A to co acan stara mi się narzucać to wciskanie własnego światopoglądu plus przedstawienie innych jako intelektualnie i moralnie ułomne.
    Niestety, odsyłam do komentu
    30.08.2020 20:07:27
    Wciąż i wciąż aktualny.
  • @brian 14:25:31
    "A to co acan stara mi się narzucać to wciskanie własnego światopoglądu plus przedstawienie innych jako intelektualnie i moralnie ułomne."

    Wcale nie chcę Panu niczego narzucać, ale z wielbicielami Ognia i Szuchewicza jest mi nie po drodze.
  • @SZS 09:22:00
    tylko strzał w tył głowy? ale to przecież jest waszą ruska domeną takie strzały - znów ci się ruska onuco pomieszało - ja to bym ci nie strzelał w tył głowy tylko BANDYTO tak jak pisałem wczesniej... nabił na pal!
    Ps. widziałem świadka, który twierdził, że codziennie chodzisz w śmierdzących gaciach i robisz pod siebie - tylko pytam (nie polemizuje), czy chodzisz zasrany, bo mieszkasz w Polsce i jako ruski bandyta boisz się Polaków, czy po prostu puszczają ci zwieracze od zbyt częstej masturbacji?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930