Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
366 postów 8767 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Wiara prawdziwa, bo w naturę wpisana

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Im bardziej poznaje się przedchrześcijańską wiarę ojców, tym lepiej widać, jak była ona powiązana z naszą przyrodą jak również z naszymi wewnętrznymi uczuciami.

Ostatnio dużo pisałem o chrześcijaństwie, czas wrócić, tak na wakacyjnym luzie, do naszej wiary przedchrześcijańskiej, tej w szkołach nie poznajemy, a szkoda, gdyż dobrze ona tłumaczy wiele naszych odczuć i wiele zachowań.
 
Słowianie nie posługiwali się kalendarzem, w naszym dzisiejszym rozumieniu, były święta stałe, związane z zjawiskami przyrody. Żercy, czyli kapłani słowiańscy potrafili odczytywać z położenia, ruchu obiektów i zjawisk na niebie terminy świąt stałych takich jak „Zimowe Słońca stanie”, niestosowana dziś nazwa dla Godów (Bożego Narodzenia) lecz prawidłowo opisująca zjawiska na niebie. W okresie 21-23 grudnia przez 3 kolejne dni długość dnia i długość nocy jest praktycznie niezmienna, jakby słońce stanęło w jednym miejscu. Było to zjawisko wyznaczające najdłuższe święta, święta Godowe inaczej znane również pod nazwą Szczodrych Godów, gdyż wtedy jadła, napitków było pod dostatkiem, zaś prac w polu niewiele, warto było poucztować, załatwić sprawy na które w roku czasu nie było, podsumować zeszły rok, ugodzić się z parobkami i służbą na nowy rok. Szczególnie, że nasi Ojcowie składali dary w formie wrzucenia darów do ognia, zatopienia w wodach, zakopania w ziemi, np. przy korzeniach drzew, by te bogato rodziły, ale również jedną z form ofiarowania darów Bogom było ich zjedzenie, stąd dlaczego w czasie, gdy jadła i napitków było dostatek, nie najeść się i nie napić do syta, szczególnie, gdy Bogom było to miłe?

Były również święta, które wyznaczały nasze ciała. Wystarczy zwrócić na nie uwagę, na to co odczuwamy. Przypomnijmy sobie Wielkanoc, święta bogato ozdobione przedchrześcijańskimi tradycjami. Ile razy odczuwaliśmy, że święta te zbyt wcześnie, albo zbyt późno, nadchodzą? Te święta swoją warstwę tradycji zaczerpnęły z wiosennych świąt Jarych.
 
Święta Jare były świętami ruchomymi, których datę wyznaczały zarówno zjawiska przyrody, jak i ojców wewnętrzne odczucia. Gdy już Żmij odpuści okowy lodowe, gdy słońce mocniej przygrzeje, większość z nas odczuwa jakąś nową nadzieję, chęć do życia, chęć do zrobienia czegoś czy też chęć do miłości. Gdy nasi ojcowie odczuwali te uczucia, oznaczało to, że był najlepszy czas by żerca ogłosił święta Jare.
 
Marzanna, Marena
Święto to było największą „porażką” chrześcijaństwa w walce ze świętami i wierzeniami przedchrześcijańskimi. Próbowano zwalczyć to święto, próbowano narzucić mu chrześcijańskie znaczenie, na nic zdały się te zabiegi, na nic się zdały próby, kapłan swoje, a lud swoje. Święto to pozostało jako święto niezależne i obchodzone po dzień dzisiejszy, choć może nie do końca już rozumiemy jego znaczenie. Kukła, którą w jednych regionach palono, w innych topiono będąca symbolem zimy nie była unicestwiana, nie była zabijana, bo nasi przodkowie rozumieli, że zima też jest potrzebna. Niektóre z drzew bez przemarznięcia nie zaowocują, niektóre z owoców bez przemarznięcia nie są jadalne czy to dla ludzi, czy to dla zwierząt. Marzanna była boginią przepędzaną z wiosek, wysyłaną w zaświaty po to, by zabrała ze sobą wszystkie troski, wszystkie zimowe biedy, wszystkie choroby, stąd po spławieniu Marzanny odpędzano ją głośnymi kołatkami, nikt wracając się nie oglądał za siebie, pilnowano się, by się nie potknąć, nie przewrócić, bo to mogłoby przywołać Marzannę wraz z jej „bagażem”.
 
Kupała
Opowiadając o naszych świętach, nie można nie wspomnieć o Kupale. Święto zakochanych, święto bardzo istotne w naszej kulturze. Święto miłości, noc, w czasie której można było sobie pofolgować zarówno w jedzeniu, piciu, jak i miłości. Złośliwi mówili, że tej nocy to nawet teściowa, jak dobrze zięciowi podlała, mogła sprawdzić, czy jej córka krzywdy w łożnicy nie doznaje, choć to tylko złośliwi mówili.
Święto bardzo istotne w doborze małżeństw, bo choć młodym partnerów życiowych wyznaczali rodzice i układ wynikające z łączenia rodzin, majątków to jednak tej nocy młodzi mogli wykazać iż mają się ku sobie. Panny zdolne do zamążpójścia plotły wianki, spuszczały je na wodę. Jeśli kawaler wianek taki wyłowił, przyniósł dziewczynie, a ona go zaakceptowała, czego wyrazem było wspólne przeskoczenie przez ogień, był to tak wyraźny znak dany od Bogów, że nawet żercy nie odważali się z nimi dyskutować.
 
Moralność w zakresie seksu pozamałżeńskiego u ludów rolniczych jest mniej restrykcyjna niż ma to miejsce w kulturach ludów pasterskich, którą przyniosło nam chrześcijaństwo. Tu wiarołomcy się nie kamieniuje, nie zabija. Choć podlega wykluczeniu społecznemu, jego czyn nie jest społecznie akceptowalny. Można było wywieźć na kupie gnoju poza wioskę, jak Jagnę w Chłopach Reymonta, przepędzić „na cztery wiatry”, ale nie zabijać. No może z wyjątkiem sytuacji, gdy krewki mąż postanowił swoje krzywdy wynagrodzić sobie na karku tego, co w ramionach jego żony miłości zaznał i jakoś tak wyszło. No ale nie były to dobre obyczaje, choć skrzywdzony usprawiedliwienia nie raz doznał.
W ludach rolniczych, małżonkowie są bliżej siebie, mąż wraca z pola na noc do domu, żona może męża nawet w polu przypilnować, więc w przypadku zdrady wina również rozmywa się na drugą stronę. „Nie potrafiła swego upilnować”, powiedzą kobiety, „rogi dał sobie przyprawić”, powiedzą mężczyźni.
 
Święta poświęcone zmarłym
Inaczej te święta odczuwali nasi przodkowie, niż dziś my jako chrześcijanie. Święta te obchodziliśmy cztery razy do roku. Jesienne, listopadowe dziady, pełne tajemniczości, duchów, wróżb. Wigilię Godów. Wiosenne Dziady powiązane ze świetami Jare i najmniej dziś rozróżnialne, letnie Dziady, powiązane z obchodzonym w czerwcu świętem Stado. Nie były to święta smutne, to nie ludzie żyjący szli odwiedzić zmarłych, to ludzie żyjący zapraszali do swych domów duchy tych, po których pozostała wdzięczna pamięć, od których oczekiwaliśmy porady. To dla tych zaproszonych pozostawiamy talerzyk na wigilijnym stole, to po ich porady szliśmy do stajni, w noc wigilijną, w którą zwierzęta mówiły ludzkim głosem, bo ten głos nie był głosem zwierząt to był głos przodków, co przez zwierzęta przemawiali. To nie my odwiedzaliśmy przodków a oni nas i naszą wolą było ich zaprosić a ich wolą nas odwiedzić.
 
Taka jest prawda, że choć podobnież od 1000 lat jesteśmy chrześcijanami, ta nasza przedchrześcijanska kultura, wiara gdzieś w nas mieszka, szczególnie, że jest ona tak mocno powiązana z przyrodą, która nas otacza, z jej zmianami ale również z zachowaniem, odczuciami i potrzebami naszego organizmu. Po prostu z naszą naturą. Wystarczy jej tylko trochę w sobie poszukać.

prawa autorskie: jestem autorem tekstu, zdjęcie: skansen Sierpc
 
 
 

KOMENTARZE

  • tak...
    tak...
    dobra robota
    "Taka jest prawda, że choć podobnież od 1000 lat jesteśmy chrześcijanami, ta nasza przedchrześcijanska kultura, wiara gdzieś w nas mieszka, szczególnie, że jest ona tak mocno powiązana z przyrodą, która nas otacza, z jej zmianami ale również z zachowaniem i odczuciami i potrzebami naszego organizmu. Po prostu z naszą naturą. Wystarczy jej tylko trochę w sobie poszukać."

    Pięknie napisane, my Słowianie wiemy o co chodzi, to rzeczywiście jest w nas i czasem przychodzi z mgłą po ulewnym deszczu, ze wschodem słońca, pełnią księżyca, powiewem wiatru, bo my Słowianie jesteśmy dziećmi Boga.

    pozdrawiam
  • @Zorion 16:34:32
    Cóż mogę odpowiedzieć, może piękną piosenką, tylko tych których język rosyjski obraża uprzejmie informuję, jest po royjsku :)
    https://www.youtube.com/watch?v=8zxGJHgIaJw

    Dla nich inną pieśń polecam:
    https://www.youtube.com/watch?v=rQuo3Popn9Y
    choć to już czasy piastowskie.
  • @Zorion 16:34:32
    //my Słowianie wiemy o co chodzi //
    To tylko pobożne życzenie bo nawet w okresach
    wokół świątecznych czy karnawale nikomu się już nic nie chce .
    Nie dość ,że ta nasza słowiańska mitologia a już tym bardziej religia
    jest najmniej ze wszystkich innych rozpoznana , to nawet te najpopularniejsze
    obyczaje przestają być kultywowane.
    Jedynymi na szerszą skalę pozostają "dożynki " i "zaduszki "przy czym w 99%
    są kojarzone z chrześcijaństwem
    // my Słowianie jesteśmy dziećmi Boga.//
    a wszyscy inni same sieroty :)))))))))
  • @Zawisza Niebieski a weźże ty Ulatuj na skrzydłach wiatru
    //Cóż mogę odpowiedzieć, może piękną piosenką, tylko tych których język rosyjski obraża uprzejmie informuję, jest po royjsku :)
    https://www.youtube.com/watch?v=8zxGJHgIaJw //

    Pogieło cię? przecież to suita baletowa a ściślej muzyka do suity baletowej z opery Borodina "Kniaź Igor".
    https://www.youtube.com/watch?v=2cQ_iYf1ai8
    Zaś jeśli idzie o polskojęzyczne brzmienie,bo faktycznie utwór ze względu na walory estetyczne wykorzystywany jest niemiłosiernie,to owszem-jest i takowe. https://www.youtube.com/watch?v=Wj66B0hWYYA
  • Z N
    Wlasnie dlatego czesto wracam do powiesci mojego ulubionego twörcy-Karola Bunscha. W swoich ksiazkach oddawal sprawiedliwosc zaröwno poganstwu jak i chrzescijanstwu.
    Lekko i fajnie napisane. Dziekuje.
  • @morgan 20:46:21
    Też lubiłem w młodości te książki, dziś na czytanie takiej literatury czasu już nie ma, może na emeryturze, choć ja to pewnie będę pracował do śmierci :)
  • @ikulalibal 18:01:37
    Czy to, że jest to suita, zmienia postać iż jest to piękna muzyka, zaś zdjęcia słowiańskich twarzy dodają tylko walorów wizualnych tej melodii.
  • @puuuq 17:37:20
    Też kiedyś myślałem tak jak ty, dziś wiem, że jest wiele badań kultury wiejskiej z wielu regionów, i to prowadzonych już od dawna, w tym porównawczych, które dają ciekawe wyniki. Z pewnością bardzo precyzyjnych wyników nie uzyskamy, ale dla ogólnego poglądu na wierzenia wyniki te będą wystarczające.
  • Autor
    Myślę, że Kolega po prostu skrajnie idealizuje skutkiem apriorycznie przyjętego założenia.
    Doktryna katolicka w wersji powiedzmy Akwinaty jest oczywiście bardzo wymagająca intelektualnie, ale katolicyzm polski w wersji emocjonalnej i wiejskiej jest od wieków znakomicie adaptowany do psychicznych i fizycznych potrzeb Polaków.

    (pro forma, nie oceniam i nie stawiam gwiazdek, bo nie wiem, co miałbym ocenić - forma jka zawsze na 5* albo nawet 6*, co do warstwy propagandowej raczej minus jeden)

    pozdrawiam
  • @MacGregor 09:42:36
    Zwrócił bym uwagę na to, że ta wrsja emocjonalna i wiejska jest nałożeniem nauki chrześcijaństwa i wiary przedchrześcijańskiej, stąd jest dla nas tak akceptowalna. Chrześcijaństwo wywodzi się z kultury pasterskiej, różniącej się od naszej. Brak równowagi między mocami żeńskimi i męskimi, znacznie słabsze powiązanie ze zmieniającymi się stanami przyrody. Święta chrześcijańskie powiązane są z wydarzeniami, (wyjście z Egiptu, ukrzyżownie Jezusa) święta przedchrześcijańskie ze zmianami zachodzącymi w przyrodzie, np. Jare gdy wiosna się opóźniała święto też się opóźniało.
  • @Zawisza Niebieski 14:58:42
    “Chrześcijaństwo wywodzi się z kultury pasterskiej, różniącej się od naszej. Brak równowagi między mocami żeńskimi i męskimi, znacznie słabsze powiązanie ze zmieniającymi się stanami przyrody. Święta chrześcijańskie powiązane są z wydarzeniami, święta przedchrześcijańskie ze zmianami zachodzącymi w przyrodzie”

    Oczywiście!
    Trzeba doprawdy dużo złej woli, aby tego nie widzieć.
  • Zawisza i inni
    NIE na temat notki, lecz na temat bana na Neonie!

    Mam bana na Neonie (mogę pisać TYLKO komenty, a nie notki), bo z jakiejś okazji, nie wiadomo dlaczego Admin dał mi bana! Pytałam, nie odpowiedział.

    I tu jest CIEKAWOSTKA, bo KIEDY Keren DOWIEDZIAŁ się, że mam bana na Neonie, wtedy Keren NATYCHMIAST dał mi bana!

    Dlaczego Keren dał mi bana?

    Niech każdy sam osądzi!


    Keren skomentował mój ostatni koment, a potem dał mi bana, bym NIE mogła odpowiedzieć!

    Keren napisał do mnie:

    ''JAK TROCHĘ ODPOCZNIESZ PO PODRÓŻY I USPOKOISZ NERWY....''
    //

    Po jakiej podróży ???

    Ja jeszcze nie wyjechałam!!!, a Keren już mnie wysłal w tą i z powrotem i wmawil mi potrzebę odpoczynku :)))?!


    //
    '... TO ZAUWAŻYSZ, ŻE ÓW CYTAT Z LISTU DO RZYMIAN PODAŁEM WYŻEJ W KOMENTARZU PT: "ZBOCZENIE"!''
    //

    Keren zacytował wersy z Listu do Rzymian 1:18-32

    Ale ja pytałam i dalej pytam czy Keren te wersy (i inne wersy z Biblii) ROZUMIE-ZNA?!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930