Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
513 postów 11633 komentarze

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Święci, dlaczego sekty im zaprzeczają

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli o zgodności z Biblią świąt Wszystkich Świętych, Zaduszek/Dziadów i o zaprzeczających temu sektach. Dlaczego niektóre sekty w chrześcijaństwie wzdrygają się, by oddać cześć tym, co również za ich wiarę oddali życie?

Jeśli chcemy rozważyć zgodność świąt Wszystkich Świętych z Biblią, odpowiedzmy sobie na pytanie, kim są "święci"? "Święty" to osoba, którą wspólnota wskazuje jako wzór dla innych do naśladowania. W czasach Biblijnych świętym był człowiek żyjący zgodnie z nauką Jezusa, stąd w Liście do Rzymian Paweł zwraca się do jego odbiorców „Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! [Rz 1,7]. Później w czasach prześladowań, świętymi określano również męczenników. A prześladowań chrześcijanie doznawali wielu. Doznawali ich od wyznawców judaizmu, gdy byli jeszcze sektą w judaizmie. Za różnych cesarzy doznawali ich od Rzymu, prawda, że gdy już chrześcijaństwo stało się religią państwową sami dopuszczali się prześladowań. Jednym z najsłynniejszych przypadków takich prześladowań było morderstwo na Hypatii Aleksandryjskiej. Stąd było tak wielu, których życie chrześcijanie chcieli naśladować a pamięć czcić.

Dlatego też uznanie męczenników za "świętych" z pewnością nie jest to biblijne, bo powstało już w czasach, gdy wszystkie księgi Biblii zostały już napisane, lecz jest zgodne z wiarą pierwszych chrześcijan, z historią postępowania Kościoła w drodze wskazanej przez Jezusa. Nawiasem mówiąc pierwsze męczeństwo, męczeństwo św. Szczepana zostało w Biblii opisane. [Dz.Ap. 7 58-60] W późniejszym okresie, słowo „święty” przeniesiono z ludzi żyjących na ludzi zmarłych, na tych, którzy całym swym życiem udowodnili iż wiara ich może być wzorem dla innych. Dziś, w chrześcijaństwie, za świętych uznaje się, tak jak w Biblii, ludzi podążających drogą ku Jezusowi choć już zmarłych a także męczenników za wiarę. Czy jakikolwiek wierzący w prawdziwość nauki Jezusa, może nie oddawać czci tym ludziom? Przecież to dzięki nim mamy Biblię, możemy poznać naukę Jezusa. Czy nie oddajemy czci Uczniom Jezusa? Czy nie oddajemy czci św. Pawłowi, uczniowi Barnaby? Ci ludzie swą pracą na bazie nauki Jezusa stworzyli podstawy pod to co dziś nazywamy chrześcijaństwem.

Prawda, że w 2000 historii Kościoła na listę świętych trafili również tego niegodni, choćby św. Cyryl z Aleksandrii inspirator zamordowania Hyparti. Jednak wiara chrześcijańska (katolicyzm/prawosławie) nie nakazuje postępowania zgodnie z życiem wszystkich świętych, można sobie wybrać jeden, kilka z życiorysów, a nawet żadnego. Tu jest pełna dowolność.

Jednak do „kultu świętych” dołączone zostały kulturowe elementy wiary przedchrześcijańskiej. Takim elementem jest wiara w to, że poszczególni święci opiekują się ludźmi wykonującymi określone prace. Jak św.Anna/św.Barbara opiekująca się górnikami, św. Krzysztof kierowcami. To jest oczywiście przeniesiona na grunt chrześcijaństwa wiara w duchy opiekuńcze obecna w wielu kulturach w tym w słowiańszczyźnie.

Tak więc święto „Wszystkich Świętych” w niczym nie zaprzecza nauce Jezusa, jest zgodne z nauką pierwszych chrześcijan. Modlenie się do świętych już tej nauce zaprzecza.


Dziady, czyli Zaduszki

Dziady, święto przedchrześcijańskie, jedno z czterech obchodzonych w wierze ojców i jedno z dwóch w naszym katolicyzmie (drugim jest Wigilia) święto poświęcone pamięci naszych bliskich zmarłych. Święto to w warstwie kulturowej jest na pewno świętem przedchrześcijańskim, choć nie zaprzecza nauce Biblijnej. „Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.[KW. 20,12] mówią słowa Dekalogu zawarte w Księdze Wyjścia. Cześć dla przodków nie została ograniczona tylko do żywych, ale obejmuje i tych, co odeszli. Święto poświęcone zmarłym to jedna z form wypełniania tego przykazania, stąd wynika, że cześć dla swych przodków jest w pełni zgodna z Biblią.

Tak więc czcząc "świętych", udając się na cmentarz w święto Wszystkich Świętych czy Zaduszki postąpimy całkowicie zgodnie z nauką zawartą w Biblii. Wiara w opiekuńczość świętych, modlenie się do świętych nie ma odniesienia w nauce Jezusa i Biblii, więc nie jest biblijna.

 

Czemu jednak niektóre sekty w chrześcijaństwie, zaprzeczają temu świętu?

Sekty muszą wykazać swą odmienność od głównego nurtu chrześcijaństwa katolicyzmu/prawosławia. Dlatego oni świętych, co oddawali życie, by nauka Jezusa dotarła do naszych czasów, by i oni mogli również czytać Biblię, czyli oddali swe życie również dla nich, nie chcą uznać, choć powinni. Swoich świętych – męczenników zaś nie mają. Zapytajmy Chrystusowych ilu wyznawców ich odłamu poniosło śmierć za swą wiarę? Ciekawe, czy uzyskamy odpowiedź? Swoją naukę szerzą w czasach i w krajach, w których za nauczanie o Jezusie, również niezgodne z jego nauką, śmierć nie grozi. Więc skąd mieliby swoich "świętych"? Dlatego święto wspominania tych co swą drogę ku Jezusowi przepłacili życiem ich tak denerwuje, bo pokazuje iż to chrześcijaństwo z pokolenia na pokolenie przekazywało tę naukę. A ich nauka opiera się na zaprzeczeniu temu głównemu nurtowi.

 

Prawdziwa nauka krytyki się nie boi

Czy znajdziemy w Biblii opis jak to Jezus uciekał, chował się, gdy pojawiła się krytyka? Zawsze Jezus mądrym argumentem odpiera krytykę, wyjaśnia. Tak też postępują ci, co chcą postępować zgodnie z nauką Jezusa. Im cenzurowanie wolnej dyskusji jest obrzydłe.

Człowiek Chrystusa - chrześcijanin jest osobą omylną, ale odważnie przyznaje się do swych błędów a swą wiedzę stara się uzupełniać, czerpiąc ją również z dyskusji, a także z książek. Sekty zaś nie przychodzą na fora dyskusyjne by poznawać prawdę. By poddać swoją naukę konstruktywnej dyskusji z innymi. Oni przychodzą werbować ludzi wierzących, choć posiadających bardzo małą wiedzę. Oni mają swoją linię widzenia nie podlegającą żadnej dyskusji. Karą za odstępstwo od tej linii jest wzbudzenie strachu "będziesz potępiony", "komu wierzysz", prawda? Działa to na umysły słabe. Sekty na werbunek podążają w dwie lub trzy osoby. Jedna z nich jest przywódcą duchowym, ten musi górować swą wiedzą nad ofiarą, drugi i trzeci jest uczniem, którego zadaniem jest uczenie się i wspieranie przywódcy. Tak osaczony człowiek uczciwy, dużej wiary lecz niewielkiej wiedzy niewielkie ma szanse by wyjść obronną ręką. Oczywiście wykaże się mu odejścia Kościoła od nauki Jezusa, czasami urojone, jak w sprawie czci dla Świętych, oddawanej w czasie święta poświęconego Wszystkim Świętym. Stąd nie ma większego zagrożenia dla przywódcy grupy werbującej, jak człowiek który posiada wiarę i wiedzę. Ten wykaże im błędy interpretacji, ten pokaże, że nic nowego niż chrześcijaństwo zaproponować nie mogą. To podważa miejsce przywódcy duchowego i całkowicie psuje jego pracę. Stąd strachliwe chowają się za "bana", kasują komentarze, wykrzykują "bzdury opowiadasz", choć czarne na białym im wykazano nie biblijność ich twierdzeń. Głosząc naukę Jezusa działają zupełnie niezgodne ze sposobem nauczania Jezusa. Jezus nie uciekał od krytyków, jak to robi nasz schowany za banem KerenOr, Jezus nie obrażał swoich krytyków i Jezus nie mówił nieprawdy.


Komu wierzysz...

Pytasz Bara-bar komu wierzę? Wierzę Jezusowi, wierzę jego słowom zawartym w Biblii, wierzę historii, wierzę, że poszukując prawdę o Jezusie znajdę różne przekształcenia, modyfikacje, dokonane przez kolejne pokolenia chrześcijan, ale po ich odrzuceniu będzie prawda, nie boję się, że znajdę tam nicość wymysłów ludzkich. Dlatego dążę do poznania prawdy o swej wierze, a prawda to również trzymanie się chronologii wydarzeń, to, że słowa napisane w roku 60 nie mogą odnosić się do tekstu napisanego w roku 100 n.e.


Nie wierzę bezmyślnie ani papieżowi ani biskupom, różnym odłamom w katolicyzmie, co opowiadają co im się wydaje, nie opierając tego na źródłach. Ale nie wierzę też sekcie i jej wykładni nauki Jezusa, nie wierzę „strachliwym kotkom schowanym za banem", co się boją uczciwej dyskusji z pozycji równorzędnych przeciwników a nie z pozycji siły i strachu, jak wy w swojej nauce robicie. Nie wierzę żadnej sekcie, co zabrania myśleć, narzuca swoje myślenie, zabrania poszukiwać. A co więcej nie zaparłem się swej wiary jak zrobiłaś Ty, by przyjąć naukę sekty. Myślę, nie powtarzam bezmyślnie co mi każą powtarzać. Szukam i uczę się, spieram się, wierząc, że na końcu tej drogi będzie prawda. A prawdę tę znajdę zarówno w katolicyzmie czy prawosławiu. Nie znajdę jej w sekcie, co zmusza mnie do konkretnego myślenia, czy też różnych kółkach, co podążając za kultami świętych, Maryi, ikon, złota i drogich kamieni zapominają o tym, że nie z tej ziemi jest królestwo Jezusa.

 

prawa autorskie: jestem autorem tekstu i zdjęcia

Słowo "Sekta" używane w tym tekście określa odłam w danej religii. Kościół Jerozolimski był sektą w judaizmie, sektami są odłamy od głównej linii chrześcijaństwa, jakimi są katolicyzm i prawosławie, choć odłamy powstałe w czasie reformacji jak Kalwinizm, Luteranizm, Kościół Anglikański, określa się religiami.

 

 

 

p.s. Do KerenOr

Dotyczy sprawy rzekomego udowodnienia, że Piotr popierał Pawła. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w sekcie, powiedziałeś swoje i uważasz, że mam posłuchać. Tylko puk, puk, nie jesteśmy na spotkaniu "chrystusowych" i nie mam obowiązku przyjmować na wiarę tego, co mówisz. Twój dowód całkowicie obaliłem, ty już do tego się nie odniosłeś.


Jak zwykle mieszacie daty, mieszacie osoby, by tylko na wasze wyszło. Piotr wraz z przywódcą Kościoła w Jerozolimie Jakubem bratem Pańskim, poparł naukę Pawła w roku 50. Piotr może w pierwszych dniach po wniebowstąpieniu był przywódcą uczniów Jezusa ale pierwszym przywódcą chrześcijan był bezsprzecznie Jakub, brat Pański. To on podejmował wiążące decyzje. Już w Antiochi, w czasie sporu Pawła z Piotrem, Piotr wyraźnie wycofuje się z poparcia dla nauki Pawła, sam odchodzi od tych co z pogaństwa, chce w oczach wysłanników Jakuba uchodzić za pilnie wypełniającego obowiązki prawowitego Żyda i jeszcze innych do tego namawia. [Ga 2 11-14].

Nie wiemy, czy podczas III wyprawy misyjnej Pawła, gdy w domu Jakuba brata Pańskiego zarzucono Pawłowi odstępstwo był Piotr. Dzieje Apostolskie nie przekazują nam tej informacji. Faktem jest, że już w Rzymie nikt z Jerozolimy nie przesłał listu polecającego Pawła ani słownie nie potwierdził prawdziwości jego słów. [Dz.Ap. 28, 21].


II list Piotra nie napisał Piotr (dobrze udokumentowana teza), list ten jest rozwinięciem listu Judy w którym wyraźnie napisano, że apostołowie już nie żyją. Stąd list ten nie wyszedł spod ręki Piotra, tylko któregoś z uczniów Pawła około roku 100. n.e. czyli w czasie, gdy Kościół Jerozolimski (uczniów Jezusa), będący sektą w judaizmie przestawał odgrywać istotną rolę, a chrześcijaństwo Pawła rozwijało się w całym imperium, popełniając błędy, , szukając rozwiązań, tocząc spory o wykładnię nauki. Właśnie o takim jednym sporze mówią listy Judy i II Piotra. 

 

Tak więc kasujesz wpisy, które są ci niewygodne, np. wpisy, w których udowodniłem, że tłumacząc słowo Christianitas na język polski używa się słowo chrześcijanin, nie słowotwórstwa "chrystusowy". Cały mój dowód skasowałeś. Boisz się wykazania tobie głoszenia nieprawdy a swoją ucieczkę osłaniasz twierdzeniem jakobym głosił nieprawdę. Postępujesz drogą nieprawdy, a ta nie jest drogą Jezusa.

 

 

 

KOMENTARZE

  • @AUTOR
    Serdecznie Cię pozdrawiam.
    5***** za wykazanie zgodności Święta naszych Zmarłych ze źródłem biblijnym.
    Dziękuję tez za podjecie dyskusji (?) na temat sekt. Może tobie uda się dotrzeć do nich, czego Ci życzę, chociaż myślę, że ich życie jeszcze za mało doświadczyło....
    Pozdrawiam. Helena.
  • Autor
    Człowiek, nawet "święty", po śmierci przestaje istnieć, wraca do prochu ziemi, z którego został stworzony, i żadne ludzkie wywody tego nie zmienią.
    Pozdrawiam

    (19) Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. (20) Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca. (21) Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę, a siła życiowa zwierząt zstępuje w dół, do ziemi?
    (Kzn 3:19-20 BT)
  • @alfa.com.hel 18:18:10
    Każdy ma prawo do własnej interpretacji nauki Jezusa i postępowania zgodnie z nią. Oni wiele rzeczy robią zupełnie jakby nie rozumieli nauki Jezusa. Ten gniew Bara-bar, gdy ktoś postawił 1* ta niezdolność do dyskusji i pycha KerenOr, że tylko on zna prawdę. Te ciągłe próby zastraszania bez zrozumienia, że jeśli ją sekta tak zastraszyła, to niestety dla niej, nie wszystkich to rusza. Niestety dla Bara-bar wyrwanie się ze szponów tej sekty będzie dla niej ciężkie. Brak jej wiedzy, brak umiejętności oceny sprawy z dystansu.
  • @roux 18:51:01
    Co się dzieje z człowiekiem po śmierci, to w sumie nie wiemy. Wiemy, że czeka na sąd ostateczny, ale jak i gdzie? Nie on wraca do prochu ziemi a jego ciało. U świętych czcimy to, jakimi byli ludźmi, jaką drogą podążali a nie ich ciała. Powiedzmy sobie, że handel relikwiami będącymi częściami ciała ludzkiego uważam za dość nieapetyczny proceder. Co do zwierząt, jesteśmy zwierzętami, może trochę bardziej inteligentnymi, bardziej zaborczymi, ale czy lepszymi?
  • @Zawisza Niebieski 19:01:08
    A ty się tym przejmujesz? To może kłamcą roux'em także? Zostaw te truchła na postrach, niech wiszą i głoszą swoje fikołki. Porysuj im jedynie wiedzą ten lód duszy. Prędzej czy później... pękają. Zasiej niepewność, będą do niej wracali jak do źródła, a kiedyś w ogóle wrócą, gdy wyrosną z gówniarskich fochów.
  • @Zawisza Niebieski 19:14:51
    Czym innym jest zachować kogoś w życzliwej pamięci, a czym innym jest pogląd, że zmarły żyje i może pomóc lub zaszkodzić żyjącym - Biblia wypowiada się jasno.

    "(5) ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie."
    (Kzn 9:5 BT)

    "(7) Pamięć o prawym jest błogosławiona, a imię nieprawych zaginie."
    (Prz 10:7 BT)
  • Witaj Zawisza!
    Ja jestem pazerna na rozwój duchowy-:))Pozwól, że zapiszę Ciebie do błokotnika przyjaciół z konsekwencjami Pozdrawiam serdecznie,
  • @roux 19:28:40
    Oczywiście, że się z tobą zgadzam. Choć nie powiem, życzliwa pamięć, trochę więcej. W życzliwej pamięci zachowuje się przyjaciela. Człowieka, którego wiedza ci imponowała już inaczej się traktuje, człowieka którego drogą chciałbyś postępować, jego wybierzesz za wzór i swego mistrza jeszcze inaczej. To, że zmarły żyje i może pomóc, w pewnym stopniu tak. Nie w warstwach religijnych, nie przez wstawiennictwo u Boga, ale przez pamięć tego, co uczył, co podpowiadał, przez pomyślenie, co on by podpowiedział, gdybym zapytał. Pamięć, szacunek a nie wiara, że gdzieś tam żyje w jakimś 7 niebie. Strach przed zmarłymi, strach przed złymi duchami to pozostałości wiary przedchrześcijańskiej.
  • @kimur 19:23:59
    Widzisz, nie, nie, nie. Ja się nie tyle nimi przejmuję, bo nie w tych kategoriach mowa, a ich szanuję. Szanuję każdego, kto szanuje drugiego, nie szanuję postępowania tego, co nie pozwala na swobodną dyskusję, co chce wymusić na mnie swoje widzenie, czy też strachliwie, jak KerenOr ucieka za cenzurę by nadal zza niej kąsając. Szanuję również tych, co potrafią przyznać, że zostali pokonani, nie ważne, czy w jednym temacie, czy całkowicie. To ludzie godni szacunku. Niegodni szacunku są ci, co nie uznają pokonania, nie dadzą się przekonać idąc w zaparte, chowając się i dalej swoje obalone tezy głosząc, czekając na naiwnego. Dlatego u mnie podstawą jest gotowość do swobodnej dyskusji i odwaga, by przyjąć ew. porażkę. Chodzi o prawdę, nie o zwycięstwo. Nie jest ważne,jak kto widzi dany temat, ważne jest, by wspólnie ustalać dostępną nam prawdę. Stąd niezależnie, jaką religię człowiek wyznaje, jest dla mnie bratem. Chyba, że nie spełnia standardów uczciwej dyskusji.
  • @Zawisza Niebieski 19:51:17
    Dotrzymujemy obietnic danych zmarłym, to miara naszego szacunku wobec samych siebie. Chyba mam rację?
  • @Zawisza Niebieski 20:13:26
    Czy dla ciebie standardy dyskusji spełniają ludzie, którzy cię miesiącami okłamują miękkim, ciepłym głosem? nie widzisz w tym metody? Czytałem w twoim poście, że znasz techniki działania grup religijnych w necie. Tu masz kontakt właśnie z takimi ludźmi. Zmieniają fora gdy ich skompromitujesz do tego stopnia, że tracą wiarygodność czytelników. Nie zależy im na żadnej dyskusji, bo nie zależy im na prawdzie, robią tło do destrukcji, tylko tyle. Jedną ręką piszą il'aviusy do ludzkości, drugą próbują ludzi warunkować negatywnie. Nie ma sposobu byś w takiej "dyskusji" osiągnął jakiekolwiek rozstrzygnięcie zbliżające cię do tego co nazywasz "prawdą". Nazywaj ich metody po imieniu, a kłamstwa nazywaj kłamstwami, nie jest to brak szacunku do ludzi, a samoobrona przed złem, które nimi rządzi. Nie potępiasz człowieka, a jego niegodne czyny. I zapomnij by ci ludzie przyznali ci w czymkolwiek rację, złapani za rękę na łgarstwie, krzyczą, że to nie ich ręka.
  • @roux 20:20:45
    Czy ja się Pinokio mylę, że ty tu jesteś po prostu w pracy?
  • @kimur 20:28:57
    Widzisz, nie szukam w człowieku zła, a dobra. Mam doświadczenie z różnymi odłamami, ale zadbałem również o to, bym wiedział o religii , historii i różnych sztuczkach wystarczająco dużo.
  • @Zawisza Niebieski 20:58:51
    :)
  • @Zawisza Niebieski 19:14:51
    Witaj Zawiszo!
    //Co się dzieje z człowiekiem po śmierci, to w sumie nie wiemy. Wiemy, że czeka na sąd ostateczny, ale jak i gdzie? //
    Jedno jest pewne; gdyby Człowiek po śmierci obracała się w nicość, niebyt- to musiało by być ponowne, drugie stworzenie- i na pewno Biblia mówiła by o tym. !!!!
    Pozdrawiam. Helena.
  • @alfa.com.hel 00:00:13
    Nie ponowne drugie stworzenie, tylko zmarywychwstanie inaczej powstanie z martwych.

    Pozdrawiam
  • @via vitae 00:17:52
    Też tak myślę i tak mówi Pismo, dlatego napisałam, ze dusz ludzka nie może przestać istnieć- być w niebycie- a powołanie z niebytu, Bóg nazwałby STWORZENIEM( kogoś z niczego), a nie ZMARTWYCHWSTANIEM.
    Bo przecież zmartwychwstanie nie jest tez klonowaniem, nie jest- inaczej mówiąc- nie jest kopiowaniem. Zmartwychwstanie to wzbudzenie tej samej osoby...Pewno to jest zawarte w Słowie Bożym:

    "A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga
    i nie dosięgnie ich męka1.
    2 Zdało się oczom głupich, że pomarli,
    zejście ich poczytano za nieszczęście
    3 i odejście od nas za unicestwienie,
    a oni trwają w pokoju.
    4 2 Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni,
    nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.: (Mdr 3, 1-4)

    Również pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel 01:32:01
    Ks. Mdr. jako deuterokanoniczna(apokryf), nie może być w tej kwestii ważącą, skoro setki innych miejsc kanonicznej Biblii nie potwierdza nieśmiertelności zachowania świadomości przez zmarłych.


    z braku czasu(praca), przytoczę kilka:

    Psalm 6:5 NW
    " Bo w śmierci nie wspomina się o tobie;
    w Szeolu któż będzie cię sławić?"

    "To nie umarli chwalą Pana,
    nikt z tych, którzy zstępują do Szeolu" (Ps 115:17 BT)


    "Nie pokładajcie ufności w książętach
    ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia.
    4 Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi,
    wówczas przepadają jego zamiary." (Ps 146:2,4 BT)

    "Rzekłem: „Nie ujrzę Jah, samego Jah, w krainie żyjących.
    Nie będę już patrzył na ludzi — będę z mieszkańcami krainy przemijania."
    (...)Bo nie Szeol może cię sławić; śmierć nie może cię wysławiać.
    Zstępujący do dołu nie mogą z nadzieją spoglądać na twą wierność wobec prawdy" (Izaj 38:11,18 NW)

    Czyż Stwórca człowieka, jego jaźni, nie potrafi przy zmartwychwstaniu odtworzyć świadomość wraz ze wspomnieniami ?

    Pozdrawiam
  • @via vitae 09:05:11
    Witam. !
    //Czyż Stwórca człowieka, jego jaźni, nie potrafi przy zmartwychwstaniu odtworzyć świadomość wraz ze wspomnieniami ?//
    Odtworzyć= stworzyć.
    Posługując się Twoim myśleniem:
    "Czyż stwórca nie potrafi zachować w swoim sercu i swojej pamięci, Człowieka, którego stworzył?- wszak u boga nie ma rzeczy niemożliwych....
    A teraz wersety: Twoje wersety są logiczne i nie zaprzeczają naszemu rozumowaniu. Jasne, że tylko w Bogu jest Zbawienie, dlatego Słowo Boże mówi:
    Hebr 4
    "Toteż przysiągłem w gniewie moim:
    Nie wejdą do mego odpoczynku,
    aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. 4 Powiedział bowiem [Bóg] na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich"

    "Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu2. 9 A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego3. 10 Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. 11 Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku"

    " aż do rozdzielenia duszy i ducha, "

    […] na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię […]” (2 Tm 1,10).

    " A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi»„. (Ap 7,13-14 – BT

    "Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie»„.
    (J 11,25 – BT)

    „A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. I głosem donośnym tak zawołały: «Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?»„

    (Ap 6,9-10 BT)
    Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie”.

    (1 Kor 13,8 – BT)

    Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale”.

    (Rz 8,17 – BT)
    Nasza modlitwa: "Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a Światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym" I nie ma tu żadnej herezji ani bluźnierstwa...
    Pozdrawiam. Miłego dnia. Helena
  • @alfa.com.hel 11:20:18
    Wersety które przytoczyłaś mówią o życiu lub nieśmiertelności, jednak jako o stanie(nadziei) na przyszłość, po zmartwychwstaniu, dla zrodzonych z Ducha, osiągających nagrodę życia wiecznego w niebie,

    nie zaś o tzw ,,życiu pozagrobowym".

    Błogosławionego dnia:)
  • Dusza jest smiertelna!
    " Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć'' (Rzym.6:23)



    W Biblii słowo dusza występuje wielokrotnie, ale NIGDY nie napisano, że dusza jest nieśmiertelna.

    biblesuite.com/greek/5590.htm


    biblesuite.com/hebrew/5315.htm



    (7) Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech (neshamah) żywota. I stał się człowiek duszą (nephesh ) żywiącą. (Rodz.2:7) Biblia Gdanska

    interlinearbible.org/genesis/2-7.htm

    neshamah - dech, tchnienie...


    biblesuite.com/hebrew/5397.htm

    Bog NIE tchnął w Adama DUSZY, lech DECH i Adam stał sie DUSZĄ.



    ''(16) A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz:
    Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; (17) ale z drzewa poznania dobra i zła NIE wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie UMRZESZ.'' (Rodz.2:18)



    '' (4) Wtedy rzekł wąż do niewiasty:
    Na PEWNO NIE umrzecie!
    (5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak JAK Bóg będziecie znali dobro i zło.'' (Rodz.3:3,5)


    Ci, ktorzy glosza niesmiertelna dusze wierza szatanowi, a NIE Bogu!!!


    ''(5) Zwróć się, o Panie, ocal moją duszę, wybaw mnie przez Twoje miłosierdzie, (6) bo NIKT po śmierci nie wspomni o Tobie: któż Cię wychwala w Szeolu?'' (Ps.6:5,6)



    '' (17) To NIE umarli chwalą Pana, NIKT z tych, którzy zstępują do Szeolu''(Ps.115:17)




    '' (3) Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia. (4) Gdy TCHNIENIE go opuści, WRACA do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary.'' (Ps.146:3,4)



    '' (5) ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli NICZEGO zgoła NIE wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.

    (6) Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.'' (Koh.9:5,6)





    '' (7) i wróci się proch do ZIEMI, tak jak nią był, a DUCH powróci do Boga, który go dał. ''(Koh12:7)




    ''(18) Zaiste, NIE Szeol Cię sławi NIE Śmierć wychwala Ciebie; nie ci oglądają się na Twoją wierność, którzy w dół zstępują.

    (19) ŻYWY, żywy Cię TYLKO wysławia, tak jak ja dzisiaj. Ojciec dzieciom rozgłasza Twoją wierność.'' (Iz.38:18,19)



    '' (12) Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ WSZYSCY zgrzeszyli''(Rzym.5:12)



    ''(15) Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i Jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, (16) JEDYNY, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi NIE widział ani NIE może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen. ''(1Tym6:15,16)



    ''(11) To powiedział, a następnie rzekł do nich:
    Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął (koimaó), lecz idę, aby go obudzić. (12) Uczniowie rzekli do Niego: Panie, jeżeli zasnął (koimaó), to wyzdrowieje. (13) Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. (14) Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł (apothnéskó).'' (Jan11:11-15)
    http://apostolic.interlinearbible.org/john/11.htm




    " Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć'' (Rzym.6:23)




    ''(51) Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni.

    (52) W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk OSTATNIEJ trąby - zabrzmi bowiem trąba - UMARLI powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

    (53) Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.

    (54) A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, WTEDY sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć.'' (1Kor.15:51-54)


    (3) A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, PRZYJDE powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.'' (Jan.14:2,3)



    (16) Sam bowiem Pan zstąpi Z NIEBA na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi.

    (17) Potem my, żywi i pozostawieni, WRAZ Z NIMI będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.'' (1Tes.4:16,17)

    Dlaczego Apostoł Paweł mowi o szukaniu nieśmiertelnosci, jeśli dusza jest nieśmiertelna?



    ''(6) Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. (7) W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

    (8) Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi W OWYM DNIU ODDA PAN, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali POJAWIENIE się Jego.'' (2Tym.4:6-8)



    Poniższy fragment jest symbolicznym opisem, podobnie jak dwa następne cytaty:


    ''(9) A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. (10) I głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi? '' (Ap. 6:9,10)


    ''(10) Rzekł Bóg: Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!'' (Rodz.4:10)

    '' (24) do Pośrednika Nowego Testamentu - Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż [krew] Abla.'' (Hebr.12:24)
  • @Bara-bar 19:53:33
    Z jakiego przekładu Biblii cytujesz?
  • @via vitae 12:00:09
    Scena Ap 6:9 nie mówi ani "o życiu", ani "o nieśmiertelności", jest dosłownym widzeniem przeniesionym z wierzeń żydów tamtego okresu, które wyrażało przekonanie, że dusze zabitych bohaterów i ofiar terroru Antiocha leżą pod ołtarzem niebiańskim. To przekonanie wyraziło się w kulcie bohaterów narodowych i ofiar do tego stopnia, że jak widzimy trafiło do wizji janowej spisanej pod natchnieniem. I chciałbym spytać dlaczego to Księga Mądrości miałaby być apokryfem? Jest częścią Septuaginty z której korzystali ewangeliści pisząc Ewangelie, kto zdecydował, że m. in Księga Mądrości wydaje ci się apokryfem? I na jakiej podstawie tak zdecydował? Czy nie byli to ci sami żydzi, którzy zamknęli kanon w obronie przed rosnącymi wpływami chrześcijaństwa? bo chyba ci sami. Na dodatek ci sami, dla których Jezus nie był Mesjaszem, a przestępcą. To komu ty właściwie wierzysz, że coś jest kanoniczne, a coś nie? Ewangelistom, dla których Septuaginta była wiarygodnym źródłem, czy żydom dla których nie była wiarygodnym źródłem?
  • Zawiszo piszesz glupoty!!!
    Na przyklad piszesz w swym arcie:

    ''Jak zwykle mieszacie daty, mieszacie osoby, by tylko na wasze wyszło. Piotr wraz z przywódcą Kościoła w Jerozolimie Jakubem bratem Pańskim, poparł naukę Pawła w roku 50. Piotr może w pierwszych dniach po wniebowstąpieniu był przywódcą uczniów Jezusa ale pierwszym przywódcą chrześcijan był bezsprzecznie Jakub, brat Pański. To on podejmował wiążące decyzje.''
    //


    Po pierwsze to zaden Apostol nie byl przywodca innych Apostolow!!!

    Pan Jezsus byl ich Przywodca, Misterzem..., bo byl i jest Przywodca i Misterzem wszystkich uczniow Chrystusowych!

    Padaj DOWOD na to, ze Jakub podejmowal decyzje wiazace innych Apostolow!

    Podaj dowod na to, ze Apostolowie pisza, ze Jakub podejmuje decyzje, i oni Jakuba sluchaja, a NIE Pana Jezusa!


    Po drugie, to TY mieszasz daty, nie wiesz co napisano w Biblii...

    W ktorym roku Apostol Piotr napisal 2 List, w ktorym popiera on Apostola Pawla?

    Jestes niedouczonym i dlatego opacznie tlumaczysz to co napisano w Biblii!!!



    ''15) a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również UMIŁOWANY NASZ BRAT PAWEŁ według danej mu mądrości napisał do was, (16) jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym.
    Są w nich TRUDNE do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie NIEDOUCZENI i mało utwierdzeni OPACZNIE tłumaczą, TAK SAMO JAK INNE Pisma, na WŁASNĄ swoją ZGUBĘ'' (2 Pio.3:15,16)


    ''Wstęp do Drugiego Listu św. Piotra apostoła

    Św. Piotr napisał swój drugi list krótko przed śmiercią, a więc w r. 64 lub 67, prawdopodobnie do tych samych wiernych, do których pisał swój list pierwszy. ...''
    http://biblia.deon.pl/ksiega.php?id=68&wstep=1


    Reszte twych glupot na temat Apostola Pawla udowodnilam ci w tych artach:

    http://bar-bara.neon24.pl/post/125177,apostol-pawel-wierny-uczen-pana-jezusa-cz-i
    http://bar-bara.neon24.pl/post/125212,apostol-pawel-wierny-uczen-pana-jezusa-cz-ii
  • @Bara-bar 20:26:04
    Są w nich TRUDNE do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie NIEDOUCZENI i mało utwierdzeni OPACZNIE tłumaczą, TAK SAMO JAK INNE Pisma, na WŁASNĄ swoją ZGUBĘ'' (2 Pio.3:15,16) puk puk puk!!! list do ciebie!!!
  • Katoliczka alfa popiera to co glosi katolik Zawisza
    Katolik kimur, wercia rowniez.

    To ciekawe, bo to co glosi Zawisza nie zgdadza sie z nauka KK!

    Nauki KK zmieniaja sie, ale soprawdzalam w Katechizmie Kosciola Katolickiego i KKK nie glosi, ze Jakub byl przywodca Apostolow!!!
  • @Bara-bar 20:34:36
    A gdzie widzisz, że ktokolwiek popiera zdanie Zawiszy?
  • @Bara-bar 20:26:04
    //.....W ktorym roku Apostol Piotr napisal 2 List, w ktorym popiera on Apostola Pawla?............//.........można śmiało przyjąć ,że św Piotr nie napisał żadnego listu , a te które mu się przypisuje są jedynie wynikiem przemyśleń stronnika obozu "wokółpawłowego"
  • @kimur 20:30:17
    Udowodnij, ze to na pewno nie jest do ciebie!


    Kto jest twoim nauczycielem to my wiemy. KK jest twoim nauczycielem.


    Moim Mistrzem, Nauczycielelem jest Pan Jezus!
    Po za Nim nie mam innych nauczycieli!
    On poucza mnie o wszystkim!


    ''(26) To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.
    (27) Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i NIE POTRZEBUJECIE POUCZENIA OD NIKOGO, ponieważ Jego NAMASZCZENIE POUCZA WAS O WSZYSTKIM.
    Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem.
    Toteż trwajcie w NIM tak, jak was Nauczył.
    (28) Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.'' (1 Jan.2:26-28)
  • @kimur 20:44:50
    To ty jak niepopierasz, niezgadzasz sie, to milczysz???
    Nie wykazujesz bledu? lecz milczysz???

    Ciekawe. :)))
  • @puuuq 20:59:05
    Przyjac mozesz co chcesz.

    Jak napoisano, wszystko wolno..

    '' (12) Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.'' (1 Kor.6:12)

    A kiedy nie sluchamy Boga, kiedy Mu sie sprzeciwiamy, ponizamy Go, wtedy Bog nie tylko nam dozwala na wszystko, On wydaje nas na pragnienia naszych serc!'' (Rzym.1:18-32)
  • @Bara-bar 21:16:44
    Twoim mistrzem jesteś ty sama rabarbar, a twoje zapewnienia są istotne dla ciebie, nie dla mnie. Proponuję najpierw uporządkować swój stosunek do języka, bo ty czytasz tak jak piszesz i stąd biorą się twoje problemy... choć to tylko jedno ze źródeł burdelu. Ja nie jestem brakarzem tak jak ty i nie uganiam się za ludzkimi błędami, szczególnie, że wyraziłem w rozmowie z Zawiszą swój pogląd na ten temat. Jak widzisz żadne ogłoszenie, że jesteś taka czy siaka nie robi na mnie wrażenia, robi natomiast na mnie piorunujące wrażenie twoje chamstwo w traktowaniu Heleny i Jej nieżyjącego męża. Tym się człowiek różni od większości zwierząt, że ma szacunek do faktu śmierci osobnika swojego gatunku. Jako, że ty postanowiłaś nawet to oprotestować, nie masz u mnie cienia szansy na traktowanie cię jak człowieka, bo tylko ludzi należy tak traktować. Jesteś komicznym przykładem psychozy religijnej i chyba czegoś jeszcze, gdy zdaje ci się, że "masz Źródło". Tych "u Źródła" także traktuję z przymrużeniem oka.
  • @Bara-bar 21:13:36
    Wydaje się jednak, że popierasz nauczanie KK, gdyż bezkrytycznie cytujesz tendencyjne watykańskie przekłady Biblii.

    To ma zasadnicze znaczenie, ponieważ katolickie przekłady są dostosowane do doktryny KK, co każdy może sprawdzić w Biblii interlinearnej, choćby tutaj http://biblehub.com/.
    Świadomie, lub, mam nadzieję, nieświadomie, powielasz watykańskie kłamstwa i brednie.
    Twierdzisz, że znasz języki, przynajmniej angielski, bardzo Cię proszę zanim zacytujesz "nieścisłość" (a bez eufemizmów- zwykłe, dopasowane do doktryny KK, ordynarne kłamstwo), sprawdź w innych przekładach.
  • @roux 21:36:36
    Czy ma cytować z "dzieł" tłumaczonych przez cukierników i tancerki? Te nie są tendencyjne?
  • @roux 21:36:36
    A w ogóle to jakim prawem kłamca mówi o prawdzie?
  • @roux 21:36:36
    Na podstawie którego manuskryptu trafił do Nowego Testamentu w waszym tłumaczeniu tetragram? Który starożytny tekst NT zawierał tetragram?
  • @kimur 21:40:51
    Молчи, когда джигити розговоривают, proszę księdza
  • @roux 21:36:36
    Czyżby żadnego? Jakim cudem więc tam trafił? jakim cudem ktoś sprofanował tekst Ewangelii swoim ludzkim pomysłem i wstawił tetragram do tekstu w którym go nie było? I ty tak zwany świadku Jehowy chcesz coś powiedzieć o prawdzie i o tłumaczeniach?
  • @roux 21:52:25
    Raczej nie "dżygicie". Rozkazuj w swoim zborze lub domu, a ja będę robił to na co ja mam ochotę, tobie pozostaje czytać lub nie czytać. Pinokio poniał?
  • @kimur 21:56:00
    chyba nie zrozumiałeś, proszę księdza
  • @roux 22:04:28
    Na pewno zrozumiałem rudzielcu, zastanów się czy ty zrozumiałeś mój przekaz.
  • @kimur 22:07:55
    chyba jednak nie zrozumiałeś, proszę xiędza
  • @kimur 21:35:31
    ''Twoim mistrzem jesteś ty sama rabarbar, a twoje zapewnienia są istotne dla ciebie, nie dla mnie...''
    //

    Ja nie jestem niczyim mistrzem!!!

    Ja ciebie o niczym nie zapewniam!!!

    Ja wyznaje przed ludzmi Pana mojego Jezusa Chrystusa!!!


    //
    '' Ja nie jestem brakarzem...''
    //

    Nie, ty nie jestes, ty jestes klamca, jestes ksiedzem. Nalezysz do nierzadnicy, ktora ukrywa padofilow!!!



    //
    ''... robi natomiast na mnie piorunujące wrażenie twoje chamstwo w traktowaniu Heleny i Jej nieżyjącego męża. Tym się człowiek różni od większości zwierząt, że ma szacunek do faktu śmierci osobnika swojego gatunku. Jako, że ty postanowiłaś nawet to oprotestować, nie masz u mnie cienia szansy na traktowanie cię jak człowieka, bo tylko ludzi należy tak traktować.''
    //


    Traktuj mnie jak chcesz sukienkowy!

    Zdecyduj sie wreszcie, czy on jest niezyjacym, czy zyjacym!
    Czy po smierci sie zyje i idzie do nieba, piekla.., czy tez sien niezyje???

    Ja wiem, ze po smierci nic sie nie wiem, nigdzie nie idzie, nie mozna zrobic nic zlego ni dobrego, bo sie spi w prochu ziemi!!!

    Acha i ja nie mowilam o niezyjacym, nie mowilam, ze on po smierci cos robi, bo on po smierci NIC nie moze zrobic, bo nie zyje!!

    Ja mowilam o tym co on za zycia czynil!!!


    A jak ty o Hitlerze, Stalinie mowisz?

    Przeciez nie zyja!

    Mowisz o nich dobrze???

    Widzisz, zdrowi na umysle nie mowia o nich dobrze, bo to co za zycia czynili bylo ZLE!!!

    Acha, Helena zasluzyla sobie na slowa potepienia!!!

    To co ta kobieta pisze jest klamstwem, obrzydliwoscia!
  • Biblijne i nie tylko podstawy kultu zmarłych oraz modlitwy do zmarłych
    I Wstęp
    Modlitwa jest to rozmowa z Bogiem.
    Modlitwa do zmarłych jest rozmową ze zmarłymi

    II Podstawy bezpośrednie
    Jezus przed przemienieniem na górze Tabor (nazwa według tradycji) modlił się żarliwie, a następnie spotkał się twarzą w twarz ze zmarłymi Mojżeszem i Elijaszem, którzy po rozmowie zniknęli.

    III Podstawy pośrednie
    Po trzydziestu latach uczciwej pracy czyli w wieku około pięćdziesięciu lat człowiek spotyka się ze zmarłym Abrahamem. Stąd faryzeusze powątpiewali, że Jezus nie mając pięćdziesięciu lat widział się z zmarłym Abrahamem." Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się". Na to rzekli do Niego Żydzi: "Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM"

    IV Podstawy domniemane
    Duchy złych zmarłych przebywają w piekle. Jezus z żyjącego człowieka wypędzał złego ducha, który wiedział kim Jezus jest i po co przyszedł na ziemię. Sam Jezus też mówił, że w nim jest Ojciec w tym też znaczeniu, że mieszka Duch jego Ojca, który używa jego narządu mowy do przekazywania wiedzy o przeszłości i przyszłości.

    V Naukowe podstawy niematerialne
    Odkrycie genów śmieciowych używanych przez zmarłych do podróży uwiarygadnia fakt, że w naszym ciele mieszkają duchy zmarłych (dobrych i złych). Szczegóły w artykule (link poniżej).
    https://astromaria.wordpress.com/2007/06/22/naukowcy-odnajduja-pozaziemskie-geny-w-ludzkim-dna-przeklad/

    VI Naukowe podstawy materialne
    42 godzin nagrań z wygania duchów: Kaina, Nerona, Judasza, Hitlera, księdza Fleischmanna (miejscowego proboszcza z XVI wieku, który spłodził liczne dzieci i zabił kochankę) oraz Lucyfera z ciała 23 letniej Annelise Michel z niemieckiego Klingenbergu. Dziewczyna chciała uczyć religii i cierpieć za zło wyrządzone przez wskazane duchy. Rodzice nie uznali woli córki i wezwali egzorcystów, rozpoczynając walkę o prawo duchów do życia w ciele dziewczyny – co doprowadziło do śmierci dziewczyny. W 1978 roku zapadł wyrok skazujący egzorcystów i rodziców dziewczyny za nieumyślne zabójstwo.
    (opracowałem na podstawie artykułu: „Egzorcyzmy zabiły opętaną” z czasopisma: „7 dni przegląd tygodnia”.

    VII Podstawy modlitewne
    Podczas mszy pogrzebowej wypowiadane są słowa na trumną: „Twoje ciało było świątynią ducha świętego (...)”. Świątynia to mieszkanie Boga. Ten zakamuflowany nazwijmy egzorcyzm (zaklęcie) jest stwierdzeniem, że w ciele zmarłego mieszkał Bóg z duchami zmarłych.

    VII Podstawy literackie
    Trzecia część „Dziadów” Adama Mickiewicza ze słynnymi słowami: „a imię jego czterdzieści i cztery, krew jego dawne bohatery. 44 to XL IV. L jak ludzkość, X – niewiadoma, IV – czwarte przykazanie. Co łącznie oznacza niewidzialną ludzkość naszych ojców i matek, która stworzy z najlepszych wzorców narodowych bohaterów nowego Mesjasza. Sam Adam Mickiewicz opowiadał, że on jedynie spisywał to co mówiły do niego niewidzialne duchy. Jest to zatem dzieło literackie spisane za natchnieniem Ducha Świętego.
  • @Bara-bar 20:26:04
    Jak można z tobą rozmawiać, gdy twoja niewiedza a także niechęć do prawidłowego poznawania Biblii nie daje podstaw do dyskusji. Nowy Testament, to nie Harry Potter, on jest osadzony w historii, szczególnie dotyczy to takich ksiąg jak Dzieje Apostolskie, Listy. Ty ją czytasz, jak powieść przygodową. NT opisuje (poza kilkoma wtrąceniami związanymi z okresem ciąży Marii i dzieciństwa Jezusa obejmuje okres od przełomu 27/28, gdy Jezus przyjął chrzest z rąk Jana, po ok rok 30, gdy Jezus umiera na krzyżu, Dz.Ap. to wydarzenia lat 30-ok. 64-67, okres przed śmiercią Pawła. Listy Apostolskie opisują wydarzenia po ok. rok 80, autorzy starożytni często przypisują swoje teksty osobom znaczącym, tak jak jest z II listem św. Piotra, którego autor odnosi się do wydarzeń które historycznie miały miejsce po śmierci Piotra (list jest skorelowany z listem Judy, w którym wyraźnie napisano, że Piotr i Paweł już nie żyją)
    Udowodniłem wam, że słowa [2Tm 3,16] Wszelkie pismo od Boga natchnione... nie może odnosić się do kanonu, bo gdy Paweł pisał te słowa i kanonu nie było, nie było wielu tekstów uznanych w Kanonie ew. Jana, Apokalipsy, II listu Piotra itd. a także kanon nie zawiera wielu z pism, które znane były Pawłowi, wszakże Łukasz napisał "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas," [Łk 1,1] Wertujecie (Ty, KerenOr, Grzegorz60) Biblię jak by to były wikicytaty, pasuje do danej sytuacji to go na stół i twierdzicie, Bóg tak powiedział.
    Opowiadacie głupoty a gdy wam to udowodnić kasujecie wypowiedzi, tchórzliwie chowacie się za bana, jak KerenOr, by głoszenia FAŁSZYWEJ NAUKI mu nie udowodnić.

    Powiedz, kto i kiedy powiedział, że katolik musi się opierać wyłącznie na katechizmie? Katechizm, to taki elementarz, niektóry, tak jak należy wnosić Ty kończą edukację na katechizmie i na pięknych opowiastkach Franciszkanów o Jezusku co w żłóbku w mroźną grudniową noc leżał.Tyle, że nikt katolikowi nie zabrania czytania Biblii, czytania dzieł Ojców Kościoła, nie jest też grzechem czytanie ewangelii pozakanonicznych, tekstów historycznych. Oczywiście, że wymaga się rozumienia pewnych faktów i uznanie wyższości tekstów kanonicznych nad pozakanonicznymi.
    Nie są zabronione również krytyczne badania porównawcze tekstów biblijnych, które określają jakie fakty były znane autorowi danego tekstu i na tej podstawie ich datowanie. To ogromna nauka tobie zupełnie obca, stąd nie masz pojęcia o Biblii, dla ciebie to tylko zbiór cytatów.
    Jakub był przywódcą Kościoła w Jerozolimie (co oczywiście nie oznacza, że miał tytuły honorowe, że nie panowała tam demokracja i nie dyskutowano, zanim nie podjęto decyzji, tak jak masz w KRK, papież jest przywódcą biskupów, ale decyzje podejmuje synod), to fakt historyczny. Potwierdza to również Biblia, jest jednym z wypowiadających się w czasie synodu Jerozolimskiego, rok ok. 50, w Antiochii, Piotr boi się wysłanników Jakuba, konflikt Piotra i Pawła [Ga 2, 11]. Sąd nad Pawłem w którym nakazano mu udowodnienie, że nadal postępuje zgodnie z prawem Mojżesza odbywa się w domu Jakuba. "Cytaciku" ci zabrakło, więc nie może być to twoja prawda.
    Głęboka niewiedza nie pozwala ci rozumieć Biblii, znaczenia zawartych w niej słów. Pamiętaj jedno, tylko głupiec twierdzi, że wie wszystko, gdyż nie zna głębi swej niewiedzy.
  • @Bara-bar 23:46:29
    Posłuchaj wstrętna heretyczko! - i najbardziej pożałowania godna na tym portalu.
    Twoja głupota nie ma dna- kto Ciebie kobieto dopuścił do pisania na temat wiary, jak Ty sama nie masz o Niej pojęcia. Klikanie i kopiowanie to jeszcze nie wiara- Ty o Niej nic nie wiesz.
    A propos męża- Jesteś idiotką! Bo po pierwsze to nie znałaś Go, po wtóre coś Ci się popieprzyło- szpiegu Szoguna. Wspominałam nie o żołnierzu, ale o wojskowym - dzisiaj Ci dodam, że był lekarzem i dawno temu zginął w wypadku. Będąc wdową wyszłam za mąż- mój małżonek, który zmarł w kwietniu był wyjątkowym człowiekiem, któremu nie jesteś godna umywać nóg. Więc od.....tratataj się durna baba- ode mnie i od mojego małżonka. Nawiasem mówiąc twierdziłaś, że ja żyję z łaski podatków- mam poza sobą ponad 40 lat pracy i nadal jestem produktywna, a TY ? Żyjesz z tych wypocin, co ty płodzisz ?
    I g**o Ci do tego, gdzie teraz jest mój małżonek - Bóg o tym decyduje, nie ty...
    Jesteś hieną cmentarną, żadną Chrystusową, bo Twoje postępowanie nie jest zgodne z nauką Chrystusa. Jesteś zakała na tym portalu, bo przynosisz wstyd nie sobie, bo Ty wstydu nie masz, przynosisz wstyd innym blogerom. W ogóle od... od wszystkich Katolików bo pleciesz androny- nie dobrze się robi na Twoje notki, a głupota twoja budzi litość... Pamiętaj, że za ubliżanie możesz odpowiadać... Głupi babsztylu....
  • @Bara-bar 23:46:29
    Mała uzupełnienie-żeby znów ci się nie popieprzyło na mózgu - mój mąż był inżynierem- architektem- nie darmozjadem. We Wrocławiu jest mnóstwo budowli, do których robił projekty...
    Zobacz, jak bardzo w swojej głupocie poniewierasz ludźmi, jak dajesz fałszywe świadectwo...
  • @alfa.com.hel 09:19:17
    Heleno, naprawdę nie warto, trzeba się w jej intencji raczej modlić, bo sama nie jest w stanie zrozumieć niczego i tak chyba było z nią zawsze. Tu już nawet nie chodzi o ugięty horyzont moralny, tu nawet horyzont astronomiczny stracił sens. Serdecznie Cię pozdrawiam.
  • @kimur 10:02:38
    Dziękuje, kimur!
    Nie napisałam dla niej, ale raczej dla mojego zmarłego męża... W swoim Człowieczeństwie zasłużył na dobre słowo i dobre wspomnienie...O heretyków modlę się; piętnuję herezję i głupotę, natomiast szanuje ich jako ludzi...
    Serdecznie Cię pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel; @kimur 10:02:38
    Przede wszystkim potrzebuje zrozumienia, to osoba wierząca i oszukana. Wiedza jej gdy była katoliczką była zupełnie marginalna, pokazano jej piękno Biblii, choć nadal jej wiedza jest tylko taka, co pozwala jej sekta. Nie ma pojęcia o znaczeniu słów zawartych w Biblii bo nie ma podstaw historyczno-kulturowych. Przeczyta akapit z Biblii, porówna tłumaczenie w Biblii linearnej podłoży pod to dzisiejsze znaczenia słów i wychodzi jej herezja w którą święcie wierzy.
    Oni są mocni w przypadku tych co jak Bara-bar nie mają żadnej lub mają marginalną wiedzę katechizmowo-jasełkową. Gdy trafią na kogoś, kto rzeczywiście posiada wiedzę, wieją jak KerenOr strachliwie banując tego, co może im wykazać bzdury jakie opowiadają.
    Ona zaczyna rozumieć, że z wiarą "zamienił stryjek siekierkę na kijek" a przyznać się nie chce, bo kto by chciał się przyznać do swego błędu, stąd odpowiada agresją. Ale miejmy nadzieję, że kiedyś przyjdzie refleksja, pozna chrześcijaństwo, i prawdziwą naukę Jezusa. Lecz droga przed nią daleka.
  • @Zawisza Niebieski 10:40:35
    Zawiszo, pierwsza kolejność to ofiary, druga to oprawcy. Jest pogubiona i nigdy nie było inaczej, ale nie ma prawa kaleczyć innych ludzi. Jezus pozostawił dwie niesprzeczne ze sobą zasady postępowania ze złem, "otwocką"- nadstaw drugi policzek(mało kto rozumie o co tu chodzi) i "falenicką" - weź bat, i wypędź zło ze Świątyni. Pozostawmy może rozważania doktrynalne do chwili w której na forum nie będą wjeżdżały fałszywki, kłamstwa i szlam Kerena, i tej osoby, która na wielką próbę wystawia moją miłość bliźniego. Z ludźmi, którzy nie mają zdolności moralnej nie rozmawia się o niczym, a co dopiero o Bogu. Jak widzisz świadek roux od jakiegoś czasu przestał kłamać, a pierwsza niewinna próba znów skończyła się reakcją czytelnika, że pisze z głowy czyli z niczego, jako "dowody" podając tytuły artykułów prasowych, poczekajmy, może i Kerenowi zacznie doskwierać samotność gdy już wszystkich zbanuje. Najpierw minimalne standardy szacunku, potem rozmowa.
  • Zadam ci pytanie, które tak lubisz zadawać
    Komu wierzysz, strachliwemu kotkowi, co uciekł za bana i dopiero zza niego odważy się ryczek z siebie wydać.
    "Aaa... Mam taką skromną nadzieję, że wreszcie pewnego dnia któryś Wasz Przyjaciel katolik zrozumie jacy jesteście kiepscy i słabi. A może niejeden zauważy, że jesteś Droga Werciu zwykłą kłamczuchą, podobną do Alfy i niestety także do... Zawiszy Niebieskiego! A o Rebeliantce nawet nie wspomnę...."
    Jak na tym filmiku
    https://youtu.be/BuYJK2_Fqrs

    w minucie 2:20
    Widzisz do czego doprowadziła cię sekta "chrystusowych", do wyzwisk, co nienawiści, nie ma w tobie spokoju, nie ma w tobie drogi miłości, jaką reprezentował Jezus. Jest tylko niepokój, wewnętrzne rozdarcie i pytanie, czy mam rację, czy pobłądziłaś. Stąd twoje niezgodne z nauką Jezusa ataki. Nie ma w tobie spokoju, choćby tak minimalnego jak mój.

    Czy też kolejnym pokoleniom chrześcijan, co oddawali życie za swą wiarę, kształtowali ją, dostosowywali.

    Prawda, byli i są w Kościele ludzie źli, ludzie dążący do władzy nie do nauki Jezusa, mógłbym o tym napisać bardzo wiele, pewnie kiedyś napiszę, ale dziś spokojnie możesz szukać w nim prawdy.

    Trochę mi przypominasz ludzi co zawierzyli Rydzykowi. Ci też reagują agresją, na wszelkie próby tłumaczenia. To też ludzie którym zakłócono duszę. Oni podążyli za kultem maryjnym zapominając o tym, że to Bóg Ojciec, Jezus i Duch Święty są głównymi postaciami chrześcijaństwa.
    Więc odpowiedz sobie komu wierzysz i życzę ci, byś odzyskała spokój wewnętrzny, a ten uzyskasz tylko, gdy odrzucisz sektę. Chrystusowi, to sekta wojownicza, a to jest niezgodne z nauką Jezusa.
  • @kimur 10:55:38
    Widzisz, ta metoda "otwocka", miłością zwyciężaj jest dość skuteczna, niestety pracochłonna. Metoda "falenicka" często prowadzi na manowce jak np. wojny religijne.
    Pamiętaj o tym, że człowiek jest omylny, takich nas stworzono, więc w przypadku rouxa pamiętaj o tym.
  • @Zawisza Niebieski 11:06:00
    Roux nie popełnia pomyłek, człowiek przygotowujący się do publikacji tekstu dotyczącego historii, styka się z dziesiątakami informacji prawdziwych lub fałszywych. Jeśli już podejmuje dzieło ukazania czegoś w przestrzeni publicznej, ma obowiązek obiektywizmu i podawania faktów zgodnie z kontinuum czasowym o które ty tak walczysz. Jeśli coś przemilcza lub wymazuje, kradnie prawdę. To zresztą bardzo popularna metoda świadków, którzy manipulują tekstami, opiniami, faktami i ich oceną. Fałszują n.p. teksty Ojców Kościoła interpolując je lub zwyczajnie zmieniając zawartość cytatu. W świecie realnym, po drugiej próbie takiego "historyzowania" wyrzuca się studenta na zbity pysk (szkoła falenicka), nie zastanawiając co miał na myśli uporczywie kłamiąc. Społeczeństwo nie może zajmować się sprawdzaniem każdego komunikatu, wychodzącego od swojego członka. Ty nie sprawdzasz uprawnień maszynisty, pilota i czy dentysta ma dyplom. Historia to mój zawód i mam świadomość, że bywa używana przez niektórych jako broń, tyle tylko, że historia nie jest loterią z samymi czarnymi kulkami i nie wolno jej tak traktować. Nie wolno tego robić nawet wtedy gdy jest się na popularnym forum, gdyż właśnie dlatego oni tu są, tu, ludziom najtrudniej obronić się przed kłamstwem. Dlatego drogi Zawiszo, ceniąc bardzo romantyzm, od czasu do czasu należy reagować natychmiast, gdyż w innym przypadku wilki w owczych skórach zatomizują ci owczarnię do stopnia w którym przestanie działać jakakolwiek wspólna wartość. I o to im właśnie chodzi, o to by takich rabarbarów było jak najwięcej, bo te najłatwiej wyłowić i wkręcić. A wojny "religijne" to w historii unikat Zawiszo, religia była często pretekstem, ale sporadycznie powodem wojen, wojna jest zbyt drogimi ryzykownym przedsięwzięciem by ją wszczynać o kształt krzyżyka, czy przecinek w książce.
  • @Zawisza Niebieski 11:06:00
    Niepojętym dla mnie jest , jak jedna i ta sama osoba może pisać głupie notki na tematy polityczne i tak mądre na tematy religijne. W ogólnej ocenie wypada Pan dobrze , bo te polityczne nie są aż tak złe, jak te religijne dobre, ale proszę rozważyć , czy nie lepiej poprzestać na czymś , w czym Pan jest naprawdę dobry. Pisze to dlatego, że po jakiejś Pana notce na tematy polityczne przestaje na jakiś czas w ogóle Pana czytać, co niewątpliwie odbywa się ze stratą dla mnie. Byc może są tez inni dotknięci tą , co ja przypadłością.
  • @Mariusz G. 11:34:31
    No cóż, mam taką wadę, że zawsze piszę co myślę. Na zwolennika PO-PiS nikt mnie nie przerobi. Ja piszę kontrowersyjnie, by zmusić czytelnika do myślenia bo czy warto mielić papkę mieloną na forach na wszystkie możliwe strony przez działy trolli poszczególnych partii?
    Ogólnie zajmuję się trzema tematami, religie, historia ze szczególnym uwzględnieniem słowiańszczyzny i czasami, jak mnie poniesie polityką.
  • @alfa.com.hel 09:14:30
    ''A propos męża- Jesteś idiotką! Bo po pierwsze to nie znałaś Go, po wtóre coś Ci się popieprzyło- szpiegu Szoguna. Wspominałam nie o żołnierzu, ale o wojskowym - dzisiaj Ci dodam, że był lekarzem i dawno temu zginął w wypadku.''
    //


    Najpierw sama zdecyduj kim twoj maz byl.
    Bo ja wiem tylko to, co ty o twoim mezu piszesz.
    Wojskowy to ten, ktory jest w maszynie wojennej, a nie w Armi Zbawienia, czy w organizacji Lekarze Bez Granic!!!

    Nie pisalam jakim byl mezem, czy ojcem, bo ani go nie znalam, ani mnie to nie obchodzi, to twoja, a nie moja sprawa!

    Natomiast kazdy kto jest w, kto sluzy maszynie wojennej, sluzy bestii apokaliptycznej, sluzy i pomaga zabojcom i jest darmozjadem!

    I ja placilam i nadal place podatki (bo musze), ktore ida miedzy innymi na ta maszyne wojenna - wojsko!

    A skoro place, to mam prawo wyrazic moje zdanie na temat tych, ktorzy zyja z moich pieniedzy!
  • @Zawisza Niebieski 08:21:36
    ''Jak można z tobą rozmawiać, gdy twoja niewiedza a także niechęć do prawidłowego poznawania Biblii nie daje podstaw do dyskusji. ''
    //


    Jak na razie wykazales, ze nie znasz Biblii, nie sprawdzasz tlumaczen, tkwisz w bledach, jestes jak Apostol Piotr mowi niedouczonym i dlatego wszystko wyjasniasz opacznie, a co za tym idzie na twoja wasna zgube!

    Caly czas uzywasz skowo 'kosciol', a przeciez greckie slowo ekklesia nie znaczy kosciola!!!


    //
    ''Udowodniłem wam, że słowa [2Tm 3,16] Wszelkie pismo od Boga natchnione... nie może odnosić się do kanonu, bo gdy Paweł pisał te słowa i kanonu nie było...''
    //


    Jedynie co ty udowodniles, jest, ze nierozumiesz co znaczy, ze ''Wszelkie Pismo od Boga natchnine...'' (2 Tym.3:16).



    //
    ''Opowiadacie głupoty a gdy wam to udowodnić kasujecie wypowiedzi, tchórzliwie chowacie się za bana, jak KerenOr, by głoszenia FAŁSZYWEJ NAUKI mu nie udowodnić.''
    //


    Jak ty znasz Biblie, skoro nie wiesz, ze tym, ktorzy jak ty przekrecaja Ewangelie Chrytsusowa, obrazaja Boga trzeba jak napisano zaknac usta, nie zasiadac z nimi do slotu?!


    Pisz zgodnie z Biblia, zamiast tworzyc opowiesci, ze Apostol Pawel spadl z konia!


    Ten twoj wpis, ajk i reszta twojaj tworczosci mozna podumowac jednym zdaniem:

    Nie udowodniles nic poza tym, ze ignorantem!
  • @Bara-bar 12:56:27
    Jedyne co udowodniłaś to to, że twoja ignorancja jest tak ogromna, że nie daje możliwości rozumienia Biblii.
    Czytaj wyraźnie, "wszelkie pismo od Boga natchnione jest" co to oznacza? Również pisma Celsusa, co twierdził, że Maria powiła Jezusa z nieprawego łoża z Paterą? Przecież to jest wszelkie pismo. Nie wiemy, czy Paweł pisząc te słowa myślał o swoich listach, ale na pewno nie myślał o kanonie. Nie myślał o pismach, których nie było. Wszelkie pismo, to również ewangelie, o których wspomina Łukasz, i co, uznajesz je za natchnione?
    Zacznij myśleć, bo pojęcia nie masz o czym mówisz.

    Na razie KerenOr udowodnił, że jego nauka jest nieprawdą, bo nie potrafi jej obronić i ucieka jak małe kocię. Ty swoją ignorancję udowodniłaś wielokrotnie, tym że Jezus nie był Żydem, mowami o tym, że człowiek postępujący zgodnie z nauką Jezusa to nie chrześcijanin w języku polskim, twierdząc, że słowo te pochodzi od chrztu, nie Chrystusa, teraz kolejny raz udowodniłem, że święto 1 i 2 listopada jest jak najbardziej biblijne, choć to wy ignorancją swą tę dyskusję wywiedliście.
    Zapytaj kotka, czy bezpiecznie się czuje, za zasłoną cenzury, już teraz bezpiecznie swoje bajki biblijne może opowiadać, czy nadal się boi.
  • @Bara-bar 12:56:27
    Jeszcze mi się jedna ciekawostka historyczna przypomniała. Jak zachowywali się chrześcijanie w przypadku gdy ktoś głosił naukę niezgodną z ich? Celsus napisał dzieło oskarżające chrześcijaństwo, Orygenes nie podwinął ogona, jak nasz biedny kotek tylko odpisał mu w dziele "Przeciw Celsusowi". Tak postępują chrześcijanie, widocznie chrystusowi, co chrześcijanami nie są mają inną zasadę, wiej, gdzie pieprz rośnie. Rzeczywiście kiedyś księgo palono, tyko czy tych co te księgi palili nazwiemy ludźmi postępującymi zgodnie z nauką Jezusa? Tak i wasze postępowanie niewiele z drogą Chrystusa mają wspólnego.
  • @Zawisza Niebieski 14:10:20
    ''Czytaj wyraźnie, "wszelkie pismo od Boga natchnione jest" co to oznacza? Również pisma Celsusa..''
    //


    Nie rozumiesz prostego zdania!!!

    Czy ten wers wedlug ciebie mowi, ze kazde pismo, ktore kiedykolwiek jest napisane jest od Boga natchnione?

    Oczywiscie, ze nie!

    Tylko te Pisma ktore sa od Boga natchnione, naleza do Pism Swietych, kazde z nich jest dobre do nauki...

    Ale ty nie wiesz, ktore, nie rozumiesz Biblii.

    Wielu, bardzo wielu nierozumialo i dalej nierozumie Slowa Boga!


    A wiesz czemu?

    Bo ty jak i ci inni nierozumiejacy NIE chcesz pelnic woli Boga!!!
  • @Bara-bar 15:00:40
    To zdanie mówi, że wszelkie pismo od Boga natchnione jest, nie wszelkie pismo natchnione od Boga. Czujesz różnicę?
    Ale kto dokonał rozróżnienia między pismami natchnionymi i nie natchnionymi, Łukasz mówił wyraźnie, wielu pisało. W naszych czasach wiemy o ponad 30 ewangeliach, część od razu należy odrzucić, bo to późne, ale są ewangelie wcześniejsze niż Łukasza czy Jana, które w toku dyskusji, której początki możemy datować na koniec II w ludzie wybrali a synod zatwierdził.Czy widzisz w Biblii wskazanie, które teksty są natchnione a które nie? Ew. Jana, Apokalipsy, niektórych z jego listów Paweł na oczy nie widział, bo powstały po jego śmierci.
    Zupełnie logiki wydarzeń nie czujesz.
  • @alfa.com.hel 09:14:30
    I jeszcze jedno Heleno, ty udowodnilas, ze Boga nie milujesz wogole!
    Zobacz jak sie oburzylas, kiedy ja cos na temat czlowieka (ciebie, twojego meza) mowie!

    Ale kiedy SJ obrazali (i obrazaja) Pana Jezusa nie robilo ( i dalej nie robi) to na tobie ZADNEGO wrazenia, ty nazywalas ich swoimi przyjaciolmi, umizgiwalas sie do nich (i dalej to czynisz).

    I tym wlasnie udowodnilas, ze Boga nie milujesz, Bogu nie wierzysz, Boga nie znasz!

    Ty siebie milujesz, jestes egocentryczna!


    //
    ''Pamiętaj, że za ubliżanie możesz odpowiadać... Głupi babsztylu....''
    //

    Mam dla ciebie nowine:

    Bedzie Sad i za ublizanie, klamanie o Bogu, zagloszenie niezgodne z Biblia, za balwochwalstwo..., NA PEWNO ludzie odpowiadac beda!!!

    Radze ci wiec sie nawrocic i przestac klamac!
  • @Bara-bar 20:19:09
    Spójrz dokąd idziesz.. Jeszcze jest czas żeby się zatrzymać.

    http://m.neon24.pl/bc8298bb810e44590635eb854032912a,0,0.jpg


    Mam dla Ciebie radosna nowinę: BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, więc kochaj ludzi, żeby odnaleźć Boga- po nawróceniu Bóg Cię uzdrowi... na umyśle też...
  • @kimur 10:55:38
    Jest jeszcze metoda Popiełuszki: „zło dobrem zwyciężaj”, która w biblijnym oryginale brzmi: „nie daj zwyciężyć się złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Aby było coś skuteczne trzeba stworzyć Trójcę.
    Uzupełnienia tego hasła treścią dokonał autor książki „Umysł wyzwolony”. Zwyciężanie zła dobrem to przejście od: „nakazów do zaproszeń, od praw do ideałów, od definicji do tajemnicy, od gróźb do przekonywania, od zmuszania do respektowania sumienia, od monologu do dialogu, od rządzenia do służenia, od wykluczania do włączania, [...] od wrogości do przyjaźni, od rywalizacji do partnerstwa".
    A praktyczne zastosowanie jest takie, że z chwilą śmierci członek sekty Świadków Jehowy (innych pewnie też) jest skreślany z - powiedzmy to skrótem myślowym – ksiąg parafialnych sekty i niszczone są wszelkie informacje o zmarłym członku sekty, zaś jego ciało jest przekazywane do pochówku przez gminę lub rodzinę. Członkowie sekt są grzebani zgodnie z rytuałem kościelnym i leżą na naszych katolickich, prawosławnych itd. cmentarzach. W dniu 1 listopada modlimy się za nich jako bezimiennych świętych.
    I ten wstydliwy fakt jest piętą Achillesową sekt, a argument miłości jest najskuteczniejszą bronią przeciwko zamachom sekt na kult zmarłych. A jeśli jeszcze się do tego doda ironię w postaci publicznej akcji zbiórki pieniędzy na cmentarz dla Świadków Jehowy i innych sekt, to będzie to jeszcze większy „obciach” niż zapraszanie katolików przez Świadków Jehowy na pogrzeb Jezusa Chrystusa jaką to akcję urządziła w tegoroczny Wielki Piątek ta sekta.
  • @mara-mara 08:49:03
    Ciekawe skąd masz takie informacje. Jeśli rzeczywiście S.J. czy innego odłamu chrześcijaństwa, nie posiadają własnych cmentarzy, to są cmentarze komunalne, na których chowani są ludzie dowolnej wiary.
    Za każdy pogrzeb rodzina wnosi odpowiednie opłaty na rzecz cmentarza, z tego są utrzymywane cmentarze. Poza tym popełniłeś błąd w dniu 1 listopada Kościół modli się za Wszystkich Świętych, za dusze zmarłych modlimy się 2 listopada, w Zaduszki/Dziady.
    A tak przy okazji, to o ekumenizmie słyszałeś?
  • @mara-mara 08:49:03
    Tu naprawdę nie chodzi o jakieś nadzwyczajne wartości. To prośba o obronę podstawowych wartości jakie umówiliśmy się kiedyś szanować. Dyskusja w przestrzeni publicznej nie może odbywać się przy pomocy kłamstw i technik manipulacji, przy pomocy wmawiania i straszenia "Bogiem". Wszystkie intelektualnie wypolerowane ideały zawiodą w środowisku definicyjnie "miękkim", w którym rozrzedza się wartości i przekonania. Tych "sztuk" nie dokonują "ludzie z ulicy", ludzie z ulicy nie znają technik demotywacyjnych i destrukcyjnych. To jest piąte czy szóste forum netowe, na którym członkowie niektórych grup religijnych kłamią i bredzą i "dowodzą" na podstawie cytatów ze zniszczarki. Co stoi na przeszkodzie bu dokonał się tu wykład pozytywny zamiast czarnego pr-u? Dlaczego nie możemy tu zobaczyć owoców działalności tych grup religijnych, będących ich wkładem we wspólne człowieczeństwo? Gdzie są opowieści o szpitalach, domach opieki, pomocy, hospicjach, domach spokojnej starości, domach dla niepełnosprawnych czy sierot, prowadzonych przez te kościoły, administrowanych z pomocą ich wiernych, rodzin wiernych, bliskich? Zamiast dowiadywać się jacy jesteście wspaniali i jakimi owocami owocuje wasza działalność, musimy tu czytać teksty redagowane przez półanalfabetów, merytorycznie i metodycznie wadliwe do tego stopnia, że człowiek zastanawia się czy tych tekstów nie składa maszyna. Rozejrzyjcie się w koło siebie, ciągłe rzucanie kamieniami usypało wokół niektórych z was wysoki wał, przestajecie być ludźmi.
  • @Zawisza Niebieski 16:56:57
    Nie poznaję cię Zawisza Niebieski. Co w Ciebie wstąpiło? Czyżby wyświetlił się u Ciebie inny tekst niż napisałam. Napisałam, że w dniu 1 listopada modlimy się za wszystkich bezimiennych świętych. Na czym więc polega różnica między moim twierdzeniem, a twoim: „ w dniu 1 listopada Kościół modli się za Wszystkich Świętych”. Czy chodzi Ci oto, że 1 listopada jest dniem tylko świętych uznanych oficjalnie przez kościół, a nie wszystkich świętych? Według mojej wiedzy religijnej w dniu Święto 1 listopada modlimy się za (a dokładnie do) wszystkich niecierpiących w czyśćcu, dziękując im (jako świętym) za wkład w rozwój i ocalenie ludzkości przed wymarciem – bo to jest święto. Natomiast 2 listopada (w zwykły dzień roboczy) modlimy się za dusze w czyśćcu cierpiące o skrócenie ich cierpienia. Tak zostałam nauczona na religii. I tak rozumiem różnicę między 1 i 2 listopada.
    Przepraszam, ale Ci delikatnie ubliżę. Nie cierpię takich głupich reakcji: skąd masz te informacje? Nie ważne skąd je mam, ale ważne czy są prawdziwe. Wiem to z różnych źródeł, w tym między innymi z tego forum. Chyba w tamtym roku na blogu „Naftali” „wiedza – sen” chwalił się znajomością protokołu zeznań (policyjnego lub prokuratorskiego) przywódcy Świadków Jehowy, z którego wynikało dokładnie to samo co napisałam.
    W małych miejscowościach i wsiach nie ma cmentarza komunalnego i wyznawcy sekt, tak jak i bezdomni są grzebani na cmentarzach parafialnych na koszt gminy lub rodziny. Jaki jest to dla nas katolików powód do wstydu, że na cmentarzach katolickich leżą Świadkowie Jehowy i że się za nich modlimy 1 i 2 listopada? To raczej dla sekt powód do wstydu.
    Jeśli to nie jest ekumenizm praktyczny, to chyba rzeczywiście jestem z nie tego świata i nie wiem na czym polegają kościelne rytuały, ekumenizm teoretyczny oraz przykazanie miłości do bliźniego.
  • @mara-mara 08:55:47
    Pogrzeby świadków Jehowy na katolickich cmentarzach są normą wynikającą z polecenia "umarłych pogrzebać". Nie jest to jakiś wybitny powód do dumy z naszej strony. Jest to natomiast, moim zdaniem, powód do refleksji dla świadków, ale nie przesadzałbym z wymaganiami. W sensie prawnym, pochowanie członka innego kościoła, czy bezwyznaniowca, w zwykłych przypadkach, wymaga zgody administratora cmentarza, więc, w wypadku cmentarzy katolickich, proboszcza. Zgody takie są wydawane standardowo, bez szumu i huku medialnego wodospadu. I proszę się nie denerwować, "intelektualne androny" od czasu do czasu niestety mają się nijak do rzeczywistości, opisując ją taką jaka powinna ona być, a nie widząc jej taką jaka jest. Stąd zdarzające się przez całą historię próby oddzielenia "kościoła tajemnicy", od "kościoła zwykłych szarych dni". Próby z oczywistych względów skazane na porażkę. I jesteś absolutnie "z tego świata", ekumenizm to nie jest eufemistyczna przykrywka chwiejności, a próba rozsądnego spotkania się przy wspólnych wartościach. Jeśli tymi wartościami ma być kłamstwo, manipulacja, czy uznanie dysfunkcji za normę, to przynajmniej katolicy o takim ekumenizmie nie mówią. Przypominam też, że akurat świadkowie Jehowy nie uczestniczą w żadnych międzywyznaniowych próbach porozumienia, czy choćby modlitwy, obciążając Pawła apostoła "nauką" o zaniechaniu takiego dialogu. To typowo ludzka "nauka", po zatrzaśnięciu Biblii na głucho i zamknięciu oczu by nie widzieć rzeczywistości. Bóg w kącie, Jego Słowo w kącie, człowiek na tronie.
  • @via vitae 11:53:48
    ... panie-panowie. Jeśli to oczywiście nie obraża twoich uczuć religijnych.
  • @Zawisza Niebieski 16:56:57
    || Jeśli rzeczywiście S.J. czy innego odłamu chrześcijaństwa, nie posiadają własnych cmentarzy, to są cmentarze komunalne, na których chowani są ludzie dowolnej wiary.
    Za każdy pogrzeb rodzina wnosi odpowiednie opłaty na rzecz cmentarza, z tego są utrzymywane cmentarze. ||

    Chyba najrozsądniejszy głos w kwestii pogrzebów innowierców.

    Osobiście znam świadków, którzy realnie bo własną gotówką przyczyniają się do konkretnych nowych inwestycji typu ogrodzenie na katolickich cmentarzach parafialnych, traktując taki datek jako dbanie o dobro wspólne lokalnej społeczności.

    W większości przypadków, jest tak jak napisałeś Zawiszo:
    Opłaty na rzecz cmentarza przy każdym pogrzebie.

    Nie wnikam, czy po opłaceniu niezbędnych kosztów utrzymania cmentarza parafialnego, administratorowi(proboszczowi, Radzie lub innej wyznaczonej osobie) zostanie jakiś grosz na zakup świeczek, kandelabrów czy innych akcesoriów do kaplicy cmentarnej.

    Zaś co do modłów i śpiewów, które niejako "przy okazji" w dniu Wszystkich Świętych katolicy odprawiają także nad grobami ŚJ,
    to jeśli są odmawiane szczerze, po co się tym pretensjonalnie chwalić?
    Po co wypominać? No chyba, że są nieszczere, a wtedy jaką wartość będą miały przed Bogiem?

    Rozważanie tej kwestii w kategoriach wstydu, świadczy o ignorancji piszących te słowa(mara-mara).
    Myślę, że leżącym na cmentarzach ŚJ jest dokładnie wszystko jedno, czy nad ich prochami, przy okazji dorocznych świąt, "zawodził" będzie kapłan katolicki, prawosławny, rabin czy muezin.

    Jeżeli chcemy mówić o wzajemnym, szacunku dla swoich przekonań, to wymaga to przede wszystkim minimum poznania wierzeń i praktyk religijnych adwersarzy, choćby po to, żeby nie bredzić o, cytuję "zapraszaniu katolików przez Świadków Jehowy na pogrzeb Jezusa Chrystusa"....

    I to jest prawdziwy obciach, panowie-panie :)))
  • @kimur 11:58:02
    panowie-panie, nie obraża moich uczuć. Jeśli obraża Twoje, z góry przepraszam:))
  • @via vitae 12:08:55
    Chcę Ci powiedzieć via vitae, że jesteś, moim zdaniem, jedynym ŚJ na tym portalu, który dba o szacunek dla innych i za to Cię szanuję.. Ale miej też zrozumienie dla tych, którzy nie poznali Twojej szlachetności, natomiast poznali obraźliwe i poniżające słowa innych- czasem się zastanawiam, czy ci inni maja z Tobą cokolwiek wspólnego?
    Serdecznie Cie pozdrawiam . Helena
  • @kimur 21:49:35
    Czy ornitolog musi latać? Posiadanie informacji nieznanych fachowcom od sekt nie równa się z przynależnością byłą lub obecną do sekt. Pod zły adres przytyk:"Zamiast dowiadywać się jacy jesteście wspaniali i jakimi owocami owocuje wasza działalność, musimy tu czytać teksty redagowane przez półanalfabetów, merytorycznie i metodycznie wadliwe do tego stopnia, że człowiek zastanawia się czy tych tekstów nie składa maszyna"
    Komentowałam metody walki z agresją sekt w kult zmarłych. Po moim komentarzu na razie milczą.
    Obecnie są inne metody oddziaływania sekt niż to opisał Zawisza w artykule. Jehowi przychodzą z zaproszeniami na konferencje religijne. Przeciętny człowiek nie wie czy to członkowie Ruchu Światło – Życie czy sekciarze. Nie przedstawiają się, a tylko mówią: my roznosimy zaproszenia na przykład na pogrzeb Jezusa, a szczegóły mają być w środku zaproszenia. Dopiero jak jesteś bardzo upierdliwy, zanim weźmiesz zaproszenie, możesz wydusić szeregiem pytań kim są. Na stronie tytułowej zaproszenia jest zwykle nic nie mówiący o zapraszającym obrazek. Miejscem konferencji może być dowolny lokal lub stadion. Tak zwabiony „frajer” posłucha odpowiednio dobranych cytatów i rozważań religijnych, które zrobią w mózgu swoje, tj wymarzą z pamięci fakt zmartwychwstania Jezusa.
    Zawisza pisze: „Zawsze Jezus mądrym argumentem odpiera krytykę, wyjaśnia.” Zastosowanie argumentacji a'la Jezus wymaga znajomości celu działalności sekt, na czele ze Świadkami Jehowy, a jest nim wyeliminowanie grzechu pierworodnego jakim była w mniemaniu sekt: miłość mężczyzny do kobiety, która wywołała chaos w Wszechświecie. Królowie i królowe fundowały kościoły dla wiernych, nomen omen przeważnie na dawnych cmentarzach. Ufundowanie cmentarza dla sekt może ujawni ich prawdziwe oblicze lub doprowadzi do zmiany ich agresywnego zachowania.
  • @mara-mara 16:50:01
    Przepraszam, nie zrozumieliśmy się i to z mojej winy. Słowa, które Pani cytuje, nie były skierowane do Pani, a do ludzi którzy na pewno wiedzą, że pisałem do nich. Z całą resztą nie sposób się nie zgodzić, może jedynie warto osłabić napięcie w słowie sekta. Ma ono niedobry wydźwięk i jest tak wieloznaczne, że dziś właściwie jest pojęciem rozmytym. A idealistów zostawmy ich ideałom:) Zawisza chce każdemu "nieba przychylić", niestety bez wzajemności, ale on nie zawsze to widzi. Jest przedstawicielem Kościoła romantycznego, który stawia sobie za cel "ja się nie dam":). Moim zdaniem, nie taki jest główny cel naszego Kościoła, bo oprócz Zawiszy jest w nim jeszcze paru, jak Pani ich nazywa, "frajerów", którzy nie są przygotowani na pułapki, chwyty i patenty o których Pani pisze, a których używają nagminnie grupy religijne m.in tu działające. Jeśli komuś tu naprawdę zależy na dyskursie religijnym (ja w to nie wierzę ), to przecież można go prowadzić bez hejtu, jako ostrzału artyleryjskiego który odbywał się tu od miesięcy. Jeszcze raz przepraszam za nieporozumienie.
  • @kimur 09:59:26
    „Polecenie grzebania umarłych”. Można i tak samooszukiwać się. Dla sekt zmarły to problem epidemiologiczny, którym powinny się zająć odpowiednie władze na koszt podatnika lub rodzina w czynie społecznym. Przywódcy sekt nie zajmują się załatwianiem formalności związanych z pogrzebem, nie widząc w tym interesu ekonomicznego.
  • @wiedza - sen 07:58:09
    Dzień dobry. Widzi Pan, polecenie "umarłych pogrzebać" zawsze było zaleceniem higienicznym oplecionym wątkiem religijnym. Jeśli tych ludzi nie pochowamy to ostatecznie i tak na ogół społeczeństwa spadnie ten problem. U żydów kontakt ze zwłokami także powodował nieczystość i nie łączyłbym tego tylko z religią, a ze smrodem.
  • Autor
    Czym innym jest uznawanie kogoś za świętego/ych/, a zupełnie czym innym jest stworzenie panteonu świetych na wzór bóstw i herosów greckich i rzymskich oraz bałwochwalcze oddawanie im czci.

    Sam przyznałes, że za czasów apostolskich takiego kultu nie było.
    Wolta, którą dokonał koscioł w tej kwestii, wiązała sie z anektowaniem kolejnych religijno-filozoficznych wyobrażeń kulturowych świata hellenistycznego, w tym neoplatońską koncepcję duszy, a więc życia w Hadesie, ergo => świętych obcowanie.

    Świeci w sensie biblijnym do obecnego kultu, daje sie opisać przysłowiem:
    konia kują a żaba nogę podstawia....

    Pozdrawiam
  • @reflexión 10:37:33
    Dzień dobry. Jeżeli ja napisałem, że w czasach apostolskich ludzie nie darzyli się w Kościele szacunkiem, nie modlili za siebie wzajemnie, lub nie wspominali zmarłych współwyznawców, to bardzo przepraszam, musiałem to zrobić przez roztargnienie, a nie nasiąknięcie herezją:):):). Pierwotny smak pojęcia "święty"to każdy wierzący w Chrystusa, a jak wiesz, choć piszesz, że nie wiesz, wiara w nieśmiertelność ludzkiej duszy była już wśród żydów ugruntowana od stuleci. Wykreśliliście sobie jedną trzecią Pism, których używali Jezus i ewangeliści, a teraz udajecie zdezorientowanych i zdziwionych, pisząc, że Kościół anektował coś od neoplatończyków. Niezorientowanym przypominam, że pomiędzy Księgami Machabejskimi i Księgą Mądrości, a neoplatończykami będzie musiało minąć trzysta lat. Jakim więc cudem neoplatończycy mieli "skazić" żydów błędną nauką, która jest u nich wcześniejsza o trzysta lat? (wiara w życie pozagrobowe jest zresztą u żydów dużo starsza, a jej przykładem jest Saul) Wracając do świętych i ich dusz, to od samego początku istnieje wiara w ich wspólnotę także po śmierci, choćby dlatego, że żydzi wymiennie traktowali bohaterów narodowych i religijnych (ofiary powstań) i oddawali im cześć. To ta cześć znajduje swoją literacką postać w scenie Ap 6:9, to jest żywa wiara żydów, że dusze ludzi miłych Bogu już znajdują się w niebie i domagają sądu. To też jest neoplatońska myśl? To bardzo prekursorska ona jest. Pierwsze pokolenie chrześcijan zetknęło się z reakcją państwa, która przybierała formę prześladowań. Jakim cudem znamy imiona chrześcijan z I i IIwieku Kościoła, skoro mieli oni być tylko zwykłymi Kowalskimi rozszarpanymi przez lwy, a ich dusze rozpłynąć się w nie wiem czym? Bo tak sugerujesz. Otóż znamy tych ludzi stąd, że pamięć po nich przyjęła formę czynnej pamięci, a nie bałwochwalczego kultu. Już z II wieku mamy przekaz o nabożeństwie w miejscu pochówku męczennika, ale co tam II wiek, to dopiero początek "odstępstwa" w/g ciebie. Zobaczmy więc co pisze o świętych Augustyn w swoich czasach, więc czasach "odstępstwa" rozwiniętego: "Jeżeli nas miłują i chcą, byśmy byli szczęśliwi, to z pewnością pragną, abyśmy uzyskali to szczęście stąd, skąd i oni sami je otrzymują... Nie chcą oni, byśmy czcili ich jako bogów, chcą zaś, abyśmy wraz z nimi wielbili ich Boga, będącego też Bogiem naszym. Pragną nie tego, byśmy im składali ofiary, lecz tego, byśmy wraz z nimi byli ofiarą dla Boga... Więcej nam sprzyjają i więcej dopomagają wtedy, gdy wraz z nimi oddajemy cześć jedynemu Bogu niż sprzyjaliby i dopomagaliby wtedy, gdybyśmy ich samych czcili przez składanie ofiar", a co o aniołach?:" którym aniołom mamy wierzyć w sprawie szczęśliwego i wiecznego żywota? Czy tym, którzy sami chcą przez obrzędy religijne odbierać cześć, wymagając od śmiertelników, by odprawiali dla nich nabożeństwa tudzież składali im ofiary? Czy raczej tym, którzy głoszą, że cała ta cześć należy się jedynemu Bogu, Stwórcy wszystkich rzeczy, i polecają oddawać ją z prawdziwą pobożnością Temu, którego oglądanie napełnia ich szczęściem i nas uczyni szczęśliwymi?" Jednocześnie ten sam Augustyn wygłasza dziesiątki kazań poświęconych świętym i uczestniczy w nabożeństwach im poświęconych... a jest to już przecież czas w/g ciebie kompletnego bałwochwalstwa w Kościele. Przypominam, że bogowie greccy i rzymscy to postacie nadprzyrodzone w wyobraźni ludzkiej, a święci to często kumple z podwórka. Nie trzeba było "anektować" żadnych idei, by wytworzyć kult męczennika, który dał przykład bezgranicznego oddania Jezusowi, bez względu na to, co my dziś w czasach fitness'u myślimy o takim postępowaniu. Ktoś tu wczoraj pisał, że wyrazem szacunku byłaby jakaś próba ogarnięcia wiedzy na temat w którym zabiera się głos, proszę to wziąć do serca.
  • @Zawisza Niebieski 16:56:57
    Niektórzy widzą ciemność, a ja tu widzę paradę pozorów. Może zmarli z sekt leżą na cmentarzach komunalnych, byle tylko nie dopuścić do świadomości innej opcji. Nie. Oni leżą w większości na naszych katolickich cmentarzach. Nieświadomie lub świadomie oddajemy część zmarłym członkom sekty Świadków Jehowy i innych sekt, mimo iż według ich poglądów religijnych grozi nam za to wieczne potępienie. Świadomie odnosimy się z szacunkiem i modlitwą za zmarłych „Jehowych” za to, że uważając się w swych światopoglądach za robotów, za życia nie palili tytoniu, nie pili alkoholu oraz nie używali narkotyków i jako tacy byli stawiani za wzór do naśladowania jako dobrzy pracownicy i obywatele. Na tym polega ich świętość.
    Jak już tu podniesiono z chwilą śmierci Świadka Jehowy usuwane są wszelkie informacje o jego życiu religijnym typu data chrztu, data wstąpienia do sekty, zachowanie religijne itd. Z chwilą śmierci tracą oni tożsamość i życiorys religijny. Dlatego Panie Zawisza nie ma u nich świętych. Ich droga do świętości prowadzi przez nazwanie ich nazwiskiem i imieniem ulicy, postawienie pomnika itp. Patroni naszych ulic, szkół, bohaterowie narodowi to też święci.
    Sekta pochodzi od łacińskiego secta to znaczy droga. I taka jest inna droga członków sekt do świętości.
  • @wiedza - sen 19:38:07
    Uważam, ze o Zmarłych, bez względu na wyznanie, należy z szacunkiem zamilknąć. A co do świętych, to z pewnością w każdym wyznaniu znajdzie się człowiek miły Bogu...I tylko Bóg wie, który to jest. Modlimy się za wszystkich. Pamiętam, że w naszym społeczeństwie był taki dobry zwyczaj:
    O Zmarłych nie mówiło się źle- Są na Boskim Sądzie. A i Bóg nas pouczył:
    "Sądy do mnie należą"- wyrocznia Pana.
    Pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel 19:50:20
    Po pierwsze odpowiadałem tylko na pytanie z tytułu artykułu Zawiszy i moim celem było wyjaśnienie nieporozumienia, którego "szaraczkowie" z sekt nie potrafią wyjaśnić, gdyż to co najważniejsze jest trzymane przez przywódców sekt (kościołów chrześcijańskich też) w tajemnicy.
    Po drugie nie wiem czemu mam zamilknąć skoro zmarli chcą czegoś przeciwnego. Kto nie przepracował uczciwie na tym świecie 30 lat musi pracować na tamtym świecie, zanim Abraham przyjmie go do siebie i moim obowiązkiem jest pomóc zmarłemu w dopracowaniu do stażu emerytalnego. Do zmarłych należy się modlić, aby zrozumieć znaki na tym świecie. Zmarli chcą pomagać swoim bliskim tak jakby żyli, a szczególnie abyśmy nie podążali tropem cywilizacji które były przed nami.
    Widziałaś znak Boga na pogrzebie Jana Pawła II: zamknąć chrześcijaństwo i napisać Biblię od nowa, ujawniając prawdę. To co się dzieje obecnie jest wykonywaniem woli Boga przez sekty i Państwo Islamskie. Hieny już rozkawałkowują umarłe chrześcijaństwo, a wam dają zajęcie w spieraniu się o jakieś duperele, abyście nie pomagali papieżowi w reanimacji katolicyzmu. Zamiast odpowiedzieć krótko i węzłowato: Modlił się Jezus na górze Tabor do zmarłych Mojżesza i Eliasza? tak czy nie, spieracie się na cytaty biblijne, nie dostrzegając iż Biblia nie może być jednoznaczna i uniwersalna do wielu sytuacji, a tylko do określonej. I fakt, że Jezus modlił się do zmarłych przesądza o prawie naśladowania Jezusa i kontynuowania kultu zmarłych jak przecież był przed Jezusem i Judaizmem.
  • @wiedza - sen 20:27:32
    Przepraszam, nie zrozumieliśmy się. Ja chciałam tylko powiedzieć o szacunku dla zmarłych, nie sugerowałam Ci niczego- pewno też cos źle zrozumiałam. dobrej nocy.
  • @kimur 13:28:27
    Wg Encyclopaedia Judaica „Jasno sprecyzowana, mocna wiara w nieśmiertelność duszy została wprowadzona dopiero w okresie pobiblijnym (...) i stała się jedną z podstaw religii żydowskiej i chrześcijańskiej”.
    „W czasach biblijnych osobę traktowano jako całość. Nie oddzielano więc w wyraźny sposób duszy od ciała”. W początkowym okresie Żydzi oczekiwali zmartwychwstania umarłych, a zatem „odróżniano je od wierzenia w (...) nieśmiertelność duszy”.

    Jak wobec tego nauka ta "ugruntowała" się w judaizmie?
    W roku 332 p.n.e. Aleksander Wielki dokonał błyskawicznego podboju znacznych połaci Bliskiego Wschodu. Gdy dotarł do Jerozolimy, Żydzi przyjęli go z otwartymi ramionami. Jak donosi Józef Flawiusz, żydowski historyk z I wieku n.e., pokazali mu nawet proroctwo spisane przeszło 200 lat wcześniej przez Daniela. Dokładnie przedstawiało ono podboje „króla Grecji”, którym okazał się właśnie Aleksander (Daniela 8:5-8, 21).
    Jego następcy dalej realizowali przedsięwzięty przez niego plan hellenizacji, szerząc w całym imperium grecką mowę, kulturę i filozofię.

    Efektem koegzystencji dwóch kultur - greckiej i żydowskiej , było z jednej strony opracowywanie Septuaginty, pierwszego przekładu świętych Pism Hebrajskich na grekę, a z drugiej zgłębianie myśli greckiej przez Żydów, w wyniku czego pojawili się wśród nich filozofowie, co w dziejach tego narodu było zupełną nowością. Jednym z tych filozofów był Filon z Aleksandrii, żyjący w I stuleciu n.e.

    Filon odwoływał się do Platona i usiłował wyjaśnić judaizm językiem greckiej filozofii. W książce Heaven—A History czytamy: „Dokonując jedynej w swoim rodzaju syntezy filozofii platońskiej i tradycji biblijnej, Filon utorował drogę późniejszym myślicielom chrześcijańskim [oraz żydowskim]”
    A co sądził o duszy? Dalej czytamy: „Według niego śmierć przywraca duszę do stanu pierwotnego, poprzedzającego narodziny. Skoro dusza należy do świata duchowego, życie w ciele staje się wyłącznie krótkim, często godnym pożałowania epizodem”.
    Koncepcja nieśmiertelności duszy pojawiła się więc w judaizmie pod wpływem filozofii greckiej. Pod jej wpływem pozostawał nie tylko Augustyn z Hippony, ale już ponad 100 lat wcześniej Orygenes i jego nauczyciel Klemens Aleksandryjski.

    Czy Jezus utrwalałby i powielał hellenistyczne tradycje?

    Nie musimy się tego domyślać, biorąc pod uwagę Jego wypowiedź dotyczącą 'korban'.

    "Odstępujecie od przykazań Bożych, a mocno się trzymacie tradycji ludzkiej”.
    9 Ponadto odezwał się do nich: „Zręcznie odsunęliście przykazanie Boże, by zachować swą tradycję. 10 Na przykład Mojżesz rzekł: ‚Szanuj swego ojca i swą matkę’ oraz: ‚Kto obrzuca obelgami ojca lub matkę, niech poniesie śmierć’. 11 Ale wy mówicie: ‚Jeżeli człowiek powie do ojca lub matki: „Cokolwiek mam, dzięki czemu mógłbyś mieć ze mnie pożytek, jest to korban, (to znaczy dar poświęcony Bogu)”’ — 12 nie pozwalacie mu już nic uczynić dla ojca albo matki 13 i tak unieważniacie słowo Boże swoją tradycją, którą przekazaliście. Czynicie też wiele tym podobnych rzeczy”. (Mk 7:8-13)



    W tym kontekście rozróżnić należy przepełnioną szacunkiem pamięć o męczennikach, jako wzór cnót do naśladowania i budowania wiary, od tzw "orędownictwa świętych", czy "świętych obcowania" zanoszenia do nich lub za ich pośrednictwem, modłów(bałwochwalstwo, to nie tylko idolatria, ale też kult stworzenia w miejsce i obok Boga).

    Jeżeli piszesz i kajasz się (dialektycznie), iż zapomniałeś o czymś tam napisać lub zostałeś źle zrozumiany, to ja jako prosty chłopak posługujący onegdaj ministranturą, prostolinijnie zgadzam się,
    'że w czasach apostolskich ludzie darzyli się w zborze/Kościele szacunkiem, modlili za siebie wzajemnie i wspominali zmarłych współwyznawców.'
    I bardzo przepraszam, że zostałem źle zrozumiany. Musiałem to zrobić przez roztargnienie, a nie dlatego, że jestem zaimpregnowany przeciw starożytnej kulturze śródziemnomorskiej wraz z jej religijną tradycją:))

    Zaś o scenie z Objawienia 6:9, czy była wizją na czasy późniejsze, czy też reminiscencją bohaterskich śmierci z powstań Machabeuszy, da Bóg, kiedyś porozmawiamy.

    Dobranoc.
  • @reflexión 00:29:52
    Zaczynając od końca :):) nie będzie to jakaś długa dyskusja, dlatego, że scena Ap 6:9 jest literalnym przeniesieniem tradycji żydowskiej, której zapis znamy choćby z "Powiedzeń ojców" rabbiego Natana, gdzie dusze sprawiedliwych leżą pod niebiańskim ołtarzem i jak widzisz jest to troszkę sprzeczne ze stanowiskiem dzisiejszych encyklopedii. Ale oczywiście możemy porozmawiać o tym czy dobry Bóg wyposażył nas w nieśmiertelną duszę w swoim autorskim projekcie, czy ma zamiar zrobić to w jakichś "czasach późniejszych" i te czasy zobaczył Jan, takie dyskusje też zbliżają ludzi:):):). Nawet gdyby, załóżmy, tradycja żydowska nie przeniosła tej wiary i tego przeświadczenia, to skąd wzięły się Księgi Machabejskie i Księga Mądrości z ich spojrzeniem na ludzką duszę? bo przecież nie napisał ich Filon powołujący się na Platona. Jeśli Juda Machabeusz i "wszyscy" z jego armii modlą się o pośmiertne uwolnienie od grzechu poległych towarzyszy, to o co właściwie się modlą? modlą się w intencji ... niczego co pozostało z kombatantów? Nie uciekniemy od tych pytań, a słowo Septuaginta jest tu kluczowe. Można, bo wszystko można, nazwać część Biblii nieważną, można to zrobić mimo tego, że ewangeliści posługiwali się właśnie Septuagintą jako źródłem poznania Pism, można oczywiście stwierdzić, że na te księgi się nie powoływali, ani ich nie cytowali i w związku z tym je ominąć, tyle, że oni nie cytowali kilku innych ksiąg, i tą metodą trzeba tamte wyeliminować także. Jednak i po takim zabiegu, gdy z Biblii zostanie nam to co zostało Lutrowi i tak wiedza o żydowskiej tradycji, plus wizja Jana i Listy Pawła, plus żywa wiara pierwszych pokoleń chrześcijan.. dały wynik jaki dały. I nie da się zapomnieć w kontekście cytatu z encyklopedii, ani króla Saula rozmawiającego z nieżyjącym Samuelem, ani armii Judy modlącej się o wybaczenie win poległych, ani Przemienienia, ani tego czego bali się uczniowie gdy zobaczyli Jezusa po zmartwychwstaniu. Jeśli elita społeczna Izraela, plus wybrani przez Jezusa uczniowie, wierzą, że mogą zobaczyć duchy i z nimi rozmawiać, wpływać modlitwą na ich los, to encyklopedyczna tezka, że jest inaczej, ma się jakoś do realiów żydowskich? Zwróć też uwagę, że dla żydów zwrot "okres pobiblijny" oznacza najpewniej jakiś inny okres niż okres pobiblijny chrześcijan. Encyklopedia upraszcza też poziom objawienia jakie było dostępne żydom, lub może Twój cytat to zagmatwał, bowiem żydzi mieli małą świadomość indywidualnego zmartwychwstania (presja politycznej niewoli stawiała na pierwszym miejscu naród, nie jednostkę), chociaż jak widzimy po Księdze Daniela, a potem Machabejskich i Mądrości była to świadomość rosnąca. Ale napisałeś cytując co napisałeś i warto spytać redakcję, co z poziomu języka redaktor rozumie jako zmartwychwstanie, bo większość ludzi, nawet dzikich, powie, że zmartwychwstać może jedynie to co istnieje. Jeśli ty mówisz, że niewątpliwie pozostaje pamięć, to ona jako rzecz żywa nie musi zmartwychwstawać, co więc jest podmiotem zmartwychwstania? A jeśli założymy przez moment, że martwa dusza m.in. jako ta co to ją Bóg"MOŻE" uśmiercić, to musimy konsekwentnie założyć, że Bóg ma jakiś nieuregulowany stosunek do własnych pomysłów, a tego raczej nie zakładajmy. Tego jak widzimy w Biblii nie zakładali też Jezus i apostołowie, gdyż Jezus całkiem na luzie spotyka się z Mojżeszem i tym drugim asem (to jest spotkanie Jezusa, a nie film dla apostołów- oni śpią) , a w swoich przypowieściach sam używa wizji duszy nieśmiertelnej. Apostołowie natomiast jakoś dziwnie boją się duchów jak na ludzi po kilkuletniej szkole Jezusa. I na nic się tu zda rozszerzanie w przestrzeń słów Jezusa i pytania retoryczne, czy "powielałby hellenistyczne wierzenia". Te pytania mają początek w założeniu, że żydzi znali całą prawdę i że znali ją od Boga. Jak widzimy po osobistym dramacie Koheleta, różnie tam u nich z tą prawdą bywało i nie można uznawać słów nieoświeconego desperata, za słowa Boga mówiącego o pełni prawdy na temat nieśmiertelności. Tę prawdę dostarczył dopiero Jezus. A On bez hellenizowania oświadczył :"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" te słowa nie mają sensu jeśli pomiędzy "choćby i umarł", a "żyć będzie", jest jakaś przerwa. Gdy my mówimy do dziecka: choćbyś pobłądził, będę cię kochał... nie mówimy, że miłość naszą odsuwamy w czasie. Słowa Jezusa są tym razem wyjątkowo ostro zapisane w grece, tak ostro, że nie ma możliwości zakręcenia ich w słoiku na zimę. I na koniec przyznam, że próbowałem Cię sprowokować do dyskusji moim "roztargnieniem", próbowałem dlatego, że ilekroć któryś z katolików się potknie (Zawisza), zaraz jesteście obok niego pogłębiając i umacniając jego wątpliwości. Robisz to delikatnie, ale mechanicznie. Byłeś katolikiem, więc powinieneś pamiętać, że KK odsunął już naukę o kościele jako dziele wyłącznie Jezusa wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Dzięki Bogu, dziś uznajemy Kościół za istniejący "na początku", zgodnie z Janowym przekazem. Ta wiara daje nam nadzieję, że elementy bożej prawdy mogą być zawarte w każdym człowieku bez względu na to kiedy żył. Dlatego nie obrażamy się na żadne inspiracje, tym bardziej, że żydzi wykazywali i zresztą nadal wykazują, spory hart ducha w niezrozumieniu własnych Pism. Choć ostatnio zetknąłem się z przekazem, że jakiś ichni supermański rabin, doszedł w dniu śmierci do wniosku, że Jezus był jednak Mesjaszem. Złośliwiec zrobił to zdaje się dopiero na łożu śmierci, więc kwitu jak zwykle nie mamy:):):). Chcę Cię też przeprosić za słowa, które na pewno pamiętasz, które mogły Cię zaboleć, a których żałuję. Przyznam się , że liczyłem na to iż będziesz kończył wypowiedź tekstem "o tym kiedyś porozmawiamy":):):). Ile to już razy tak kończyłeś swoje posty:):):)...wyciągam prawicę na zgodę, ludzie wierzący nie powinni się kłócić, powinni dawać świadectwo, szczególnie, że po tym co się na świecie wyprawia, to świadectwo wkrótce może stać się niezbędne. Proszę nie hejtujcie katoli, bo gdy idioci znajdą już wszystkich "pejsów", zabiorą się za was i ktoś będzie im wtedy musiał dać kopa... a wam się nie chce:):):). Nie oznacza to oczywiście, że katoli nie należy krytykować, należy, ale niech ta krytyka będzie racjonalna i oparta o prawdę. Pozdrawiam Cię.
  • Zagadka
    Czy jeżeli punkt wyjściowy jest kłamstwem, można dojść do PRAWDY??

    daliście narzucić Sobie żydowskiego boga.. system polityczny, system społeczny, system finansowy.. kaganiec, smycz i chipa też zaakceptowaliście nawet o tym nie wiedząc..

    Zejdźmy poziom niżej, pomijając przewał z monoteizmem żydowskim,
    i tu mój największy szacunek mają ŚJ jako biegli w mitologii, a nie interpretatorzy niczym rabini, czy inne katechetki..

    Wy Wszyscy niby różnicie się, a działacie wspólnie w celu propagowania KŁAMSTWA.. gdyby admini nie byli katotalibami czy innymi judeochrześcijanami to by Wam jakiś loch na Neonie zbudowali, a nie promowali KŁAMSTWA.
  • @wk..ny 16:40:00
    Tak proszę wk..nego, można i jest to poprawne metodycznie postępowanie. Mógłbym to panu w dwóch słowach streścić, opisują wartość logiczną pańskich postulatów ("... daliście sobie narzucić...") i na jej zbiorczej podstawie wyciągając wniosek kim pan n.p dla mnie jest. Jeśli zaś chodzi o prawdę, ale pewnie panu chodzi o PRAWDĘ, to nie ma tu niestety innej metody niż metoda gonienia króliczka. Co rozumie większość ludzi w tym katoadmini.
  • @wk..ny 16:40:00
    Witaj Wkurzony!
    Na początek- katechetka jest Nauczycielem, dobrze?- należy się jej szacunek;a jeśli chodzi o portal, to tutaj nie prowadzi się katechezy ajest dyskusja na tematy Biblijne. Ma do tego prawo każdy, kto może coś w tym temacie powiedzieć, a dyskusja na temat Biblii nie jest kłamstwem jeśli o Biblie jest oparta, nie ma wiec potrzeby budowania lochu, a w Polsce nie ma z kolei katakumb, gdzie moglibyście (co niektórzy) nas wpędzić.

    BÓG NIE JEST BOGIEM ŻYDOWSKIM, objawił się jedynie w Narodzie żydowskim.

    //system polityczny, system społeczny, system finansowy.. kaganiec, smycz i chipa też zaakceptowaliście nawet o tym nie wiedząc..//
    To o czym wspominasz nie ma nic wspólnego z wiara, a jedynie z natura ludzką, z tym, że człowiek zamiast Bożych rządów, posadził na tronie swoje EGO i niekiedy nawet wykorzystując Boże sprawy zaczął budować system społeczny, czy finansowy... A z drugiej strony był człowiek, może MY WSZYSCY, który przyzwolił na taki system; czy Bóg kazał Wałęsie uczynić to, co uczynił?- Czy Bóg ogłosił stan wojenny?- czy Bóg obecnie karze nam spać, zamiast budować dobro? - Przeciwnie. Bóg ostrzega przed tym co idzie, co nas czeka. Sama nawet taka notkę pisałam. Przypomnę:

    http://alfa.com.hel.neon24.pl/post/123831,niech-bedzie-uwielbiony-pan-bog-ze-nawiedzil-lud-swoj-cz1

    http://alfa.com.hel.neon24.pl/post/123837,niech-bedzie-uwielbiony-pan-bog-ze-nawiedzil-lud-swoj-cz-2
    JEŚLI MASZ OCHOTĘ< TO PRZECZYTAJ, PÓŹNIEJ powiesz mi, co tu jest kłamstwem?
    Pozdrawiam Cię serdecznie i nie bądź wciąż wkurzony. Helena
  • @wk..ny 16:40:00
    Odpowiedź na zagadkę:
    Oczywiście, że można dojść do prawdy jeżeli punktem wyjściowym jest kłamstwo. Prawda jak oliwa na wierzch wypływa i podczas zgodnego z zasadami logicznego myślenia przewodu myślowego okazuje się, czy założenie jest prawdziwe czy nie. Jest to normalny proces sprawdzania hipotez naukowych.
  • @kimur 11:59:51
    Do refleksji/rozważań o nieśmiertelności duszy należy dorzucić biblijnie udokumentowane przypadki reinkarnacji duszy, na które naprowadzał Jezus Żydów, nie mogąc powiedzieć tego wprost bo uznaliby to za głupotę.
    1) Wcielenie duszy Boga Ojca w Jezusa
    " jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich"
    " Rzekł więc do nich Jezus: "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM"
    "Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM".
    „Ja Jestem” jest to imię Boga Ojca, jakie usłyszał Mojżesz na pytanie o imię Boga. " Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM»
    Jezus zatem był Bogiem, który rozmawiał z Abrahamem i kazał mu złożyć syna na ofiarę.
    2) Wcielenie duszy Abrahama w starca Symeona
    „Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się"
    Na widok Jezusa ucieszył się według Biblii nie Abraham lecz starzec Symeon.
    „Tego dnia – prowadzony przez Ducha Świętego – przyszedł do świątyni niejaki Symeon, dobry i pobożny człowiek, który mieszkał w Jerozolimie i czekał na przyjście Wybawcy Izraela. Był on posłuszny Duchowi Świętemu i otrzymał od niego obietnicę, że jeszcze za swojego życia zobaczy Mesjasza, którego Pan przyśle na świat. Gdy rodzice wnosili Jezusa do świątyni, aby powierzyć go Panu, Symeon wziął go na ręce i oddał chwałę Bogu, mówiąc: „Panie, dotrzymałeś obietnicy i teraz mogę już spokojnie umrzeć. Zobaczyłem bowiem Wybawcę, który ma uratować ludzi z wszystkich narodów świata. Dla Izraela będzie on powodem do dumy, dla pogan zaś – światłem, które wskaże im drogę”
    Symeon był zatem nowym wcieleniem duszy Abrahama.
    ****************************************
    Jeżeli idzie o zmartwychwstanie zmarłych to wszystko zależy kto ostatecznie wygra wojnę o władzę na Ziemi: Bóg czy jego przeciwnik. Tu zwróciłbym uwagę na ostrzeżenie biblijne: "Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy."
  • Kro jest świętym?
    Drogi Zawiszo!

    Zdaję sobie sprawę, że to co napiszę poniżej będzie zakrawało na kpinę. Ale tak nie jest.
    Był raz taki dzień w moim życiu, że na błękitnym niebie zobaczyłem nad sobą aureolę. Był to idealny okrąg z chmury, który był tak idealny jak by go ktoś narysował cyrklem. Proporcje tego białego okręgu z błękitnym środkiem były podobne do opony rowerowej, czy motocyklowej. Coś w podobiu jak to bywa na obrazach przedstawiających tzw. świętych w korporacji watykańskiej.
    Czy to oznacza, że jestem świętym?
    Czy to oznacza, że masz się do mnie modlić?

    I powtarzam to jeszcze raz. Ten przypadek miał miejsce i było to w 1988r.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930